Wyszedł z domu to najokrutniejsza z komedii Różewicza, dlatego zapewne autor nazwał ją >tak zwaną komedią<. Konwencja farsy służy mu do wyostrzenia wizji świata. Autor porusza się po niebezpiecznych krawędziach gatunku. Granice te wyznacza obraz ludzkiego cierpienia.” Tak o sztuce Różewicza pisze Grzegorz Niziołek. Spektakl THB ma ukazać uniwersalizm prawd zawartych w dramacie, obnażyć ludzkie słabości i niemoc. Osią tzw. akcji jest walka z własną tożsamością i o własną tożsamość. Zakwestionowane zostają wszystkie wartości, a ton wysoki i niski przeplatają się równie płynnie jak drastycznie. Mimo absurdalności przedstawianych zdarzeń, ich źródło jest jak najbardziej realne. Bo przecież codziennie każdy z nas wychodzi z domu. I nigdy nie wie, czy i jakim do niego powróci.