Opis budowy modelu latającego RC z zestawu JR-Models
Na tej stronie znajdziesz kompletny opis budowy półmakiety amerykańskiego średniego bombowca z okresu II Wojny Światowej, North American B-25 Mitchell. Proszę nie traktować tego opisu, jako polskojęzycznego zamiennika instrukcji montażu zestawu pudełkowego, gdyż zamierzam poddać go licznym modyfikacjom ;)
Jako półfabrykat, posłużył mi zestaw czeskiej firmy JR-Models w skali 1:15. Dzięki uprzejmości kolegów, zestaw znalazł się w moim domu po 2 tygodniach od zamówienia. Firma oferuje wersję ARC i ARF. Ponieważ z założenia planowałem ten model mocno przerabiać, wziąłem ARC.

Oto wrażenia z oględzin zestawu:
Kadłub wraz z centropłatem i gondolami, bardzo porządnie wykonany z dwóch sklejonych kształtek laminatowych. Szew ładnie wykończony. Usterzenie poziome skorupowe, balsa kryta cienkim laminatem, z wykończonymi sterami. Usterzenie pionowe, bez sterów, sklejone z kawałków pełnej deski balsowej o grubości 4mm. Skrzydła - balsowe - konstrukcja żebrowa, kryta balsą z podciętymi i naciętymi lotkami i wstępnie przygotowanymi gniazdami na serwa. Skrzydła mocowane za pomocą rurek mosiężnych, wchodzących w pochwy węglowe, z dodatkowym ustalającym trzpieniem stalowym. Ponadto w zestawie owiewki kabin/wieżyczek z wytłoczonym okratowaniem, kołpaki śmigieł, naklejki i trochę drobiazgów.
W trakcie oczekiwania na zestaw, zaopatrzyłem się w dokumentację w postaci monografii poświęconej Mitchellowi:

Na marginesie wspomnę, że nalepki dostarczone w zestawie dotyczą ciągle funkcjonującego egzemplarza B-25J (http://www.aerovintage.com/328204.htm), podczas gdy płatowiec pasuje raczej do wykonania niektórych wariantów wersji B, C lub D. Wersja J posiada znaczące różnice zewnętrzne dot. rozmieszczenia stanowisk obronnych. Ja zresztą raczej nastawiam się na wykonanie wariantu C-5 lub D-5, w mało popularnym, lecz efektownym kamuflażu trójbarwnym stosowanym na części egzemplarzy przekazanych Brytyjczykom do działań w Afryce.
Dodatkowo, zamówiłem w Tower Hobbies pneumatyczne, trójpodporowe podwozie chowane. Przesyłka dotarła do mnie w ciągu miesiąca. Trochę zmroziła mnie waga, o jaką wzrośnie masa startowa z powodu elementów chowających podwozie:

Ale jak tu budować półmakietę bez chowanego podwozia ;) Model zamierzam napędzić bezszczotkami o mocy na wale korzystniejszej od zakładanych przez producenta dwóch silników szczotkowych klasy 400. Masa napędu również będzie znacznie niższa od wersji standard, co powinno skompensować część wagi moich dodatków, ale do konfigurowania napędu jeszcze długa droga, więc o tym później :)
Warszawa, 2005/05/07 Robert
Gadomski Zdjęcia z kolekcji własnej autora.