ŻYCIORYS

Paul Morphy, 1850
Paul Morphy przyszedł na świat 22.VI.1837 w Nowym Orleanie, w rodzinie pochodzenia irlandzko-hiszpańskiego od strony ojca (sędziego Sądu Najwyższego Luizjany) i francuskiego od strony matki. W szachy nauczył się grać w wieku lat 6 a już w wieku lat 13 zwyciężył sławnego J. Loewenthala wynikiem (+2=1). W młodym wieku wygrał również partie z renomowanymi szachistami E. Rousseau i J. McConellem. Jesienią 1857 r. wziął udział w I Amerkańskim Kongresie Szachowym. Na odbywającym się w jego ramach turnieju w Nowym Jorku, nieoczekiwanie dla opinii publicznej zajął pierwsze miejsce, pokonując znanych szachistów z Ameryki oraz gości z Europy (Thomsona wynikiem +3, Meeka +3, Lichtenheina +3=1 i w finale Paulsena +5-1=2), zostając w ten sposób pierwszym w historii szachowym mistrzem Stanów Zjednoczonych (przy okazji otrzymał jako nagrodę srebrny serwis z pamiątkowymi grawerowaniami i 1500 dolarów).

Po tym sukcesie, Morphy rozegrał ok. 250 partii, w ok. 150 z nich dając przeciwnikom fory (ruch, lub figura). Spośród pozostałych 100 granych na równych szansach, zremisował tylko 10 a przegrał zaledwie 5.

Nie mogąc znaleźć równych sobie w ojczyźnie, Morphy postanowił wyzwać na pojedynek angielskiego gracza Howarda Stauntona, uważanego wówczas za najsilniejszego szachiste globu. O ten mecz zabiegali także przyjaciele Morphy'ego z nowoorleańskiego klubu szachowego, dumni z osiągnięć rodaka. Na nagrodę w tym meczu przeznaczono 5000$, z czego Staunton miał zagwarantowane niezależnie od wyniku 1000$. Staunton odmówił przyjazdu do Ameryki, toteż Morphy sam udał się w podróż do Europy (1858r), korzystając z zaproszenia Brytyjskiej Federacji Szachowej do udziału w kongresie w Birmingham. Oczekując na przyjęcie przez Stauntona wyzwania, Morphy rozegrał wraz z Barnesem dwie partie konsultacyjne przeciwko teamowi Staunton-Owen, obie wygrywając. W angielskim klubie szachowym St.George, Morphy pokonał czołowych szachistów brytyjskich: Barnesa (+19-7=1), Bodena (+5-1=3), Birda (+10-1=1), Loewego (+6), Medleya (+3) i Owena (+4-1). Z tym ostatnim rozegrał jeszcze jeden mecz i dając fory zwyciężył wynikiem +5=2.

Pokonał także będącego w życiowej formie Loewenthala (+10-4=5). Gdy dowiedział się, że ten ma kłopoty finansowe, Morphy kupił za uzyskaną nagrodę (100 funtów) meble, o jakich marzył pokonany przeciwnik, i ofiarował mu je w prezencie.

Morphy vs. Loewenthal
W Birmingham zagrał "na ślepo" symultanę z ośmiu partii z wynikiem +6-1=1

.

H. Staunton
Morphy kilkukrotnie spotykał Stauntona w klubie St. George i zawsze proponował mu rozegranie choć jednej towarzyskiej partii, ten jednak zawsze odmawiał, tłumacząc się brakiem czasu. W końcu, po długim zwlekaniu z decyzją, obiecał spotkanie w listopadzie 1858r. W tej sytuacji Morphy postanowił udać się do Paryża, drugiego po Londynie centrum szachowego świata XIXw i tam spędzić czas pozostały mu do meczu ze Stauntonem. Pokonał Harrwitza, króla "Cafe de la Regence" (słynna paryska kawiarnia szachowa) wynikiem +5-2=1 (Harrwitz, który wygrał pierwsze dwie partie, po piątej z rzędu porażce załamał się i wycofał z meczu, mimo, że ustalono wcześniej, że gra toczyć się będzie do 7 wygranych). Także w "Cafe de la Regence" rozegrał symultanę "na ślepo" wygrywając +6=2.

Mimo obietnicy, Staunton nie stawił się do pojedynku. Co więcej, wykorzystując swe wpływy i pozycję, na łamach swej kolumny szachowej w jednej z brytyjskich gazet, rozpoczął kampanię oszczerstw przeciwko Morphy'emu. Gdy ten, dowiedział się o tym, przesłał Stauntonowi list, w którym podsumowywał ich dotychczasową korespondencję i rozesłał jego kopię do kilku czasopsim. Rozwścieczony Staunton odwołał obietnicę stawienia się na mecz prawdy. Wówczas Morphy poprosił w liście Lorda Lyttletona, prezesa brytyjskiej federacji szachowej, aby publicznie ogłosił, że do meczu Morphy-Staunton nie dojdzie, z przyczyn za które Morphy nie ponosi winy. Lyttleton, owszem opublikował list w tej sprawie, jednak bez swego oficjalnego wstawiennictwa, cytując jedynie słowa Morphy'ego. Od tej pory, Morphy zaczął wykazywać zmęczenie zwyczajami europejskiej śmietanki szachowej.



Rękawicę postanowił podnieść Adolf Anderssen, niewątpliwie najpoważniejszy wówczas pretendent do światowego prymatu. Wrocławianin przybył do Paryża w grudniu 1858 r. aby rozegrać z Morphym wielki pojedynek o tytuł nieoficjalnego mistrza świata. Walka składała się z dwóch meczy. Morphy zwyciężył w obu wynikami +7-2=2 i +5-1=0. Niemiecki mistrz uznał publicznie Morphy'ego za najsilniejszego szachistę świata.

Potem Morphy pokonał jeszcze w Paryżu prezesa londyńskiego klubu szachowego A. Mongrediena +7=1.

W kwietniu 1859 r. odbył się pożegnalny bankiet na cześć Morphy'ego, na którym wyrzeźbione w marmurze popiersie Morphy'ego zostało uwieńczone wieńcem laurowym.

Morphy w Londynie rozegrał jeszcze w paru klubach, głównie w St. George, symultany "na ślepo" z wynikami +2=6, +5=3, +2-1=2 oraz kilka partii z Loewenthalem. Gdy stało się już wiaomym, że na pojedynek ze Stauntonem nie ma szans, Morphy dnia 29.IV.1859 odpłynął z Liverpoolu z powrotem do USA. Towarzyszyło mu uczucie zawodu i niedosytu- mimo uznania jakie okazały mu paryskie i londyńskie salony szachowe, nie mógł przeboleć faktu, że nie udało mu się doprowadzić do pojedynku ze Stauntonem, który mógł dać Morphy'emu tytuł niekwestionowanego i absolutnego szachowego mistrza świata. Ponadto miał świadomość, że mimo wielu wspaniałych zwycięstw, nie udało mu się w Europie rozegrać wielu partii na najwyższym poziomie sportowym (w większości grał lekkie partie oraz symultany).

Anderssen vs. Morphy

11 maja 1859 r. Morphy powrócił do Nowego Jorku. Witano go jak bohatera narodowego i urządzono na jego cześć entuzjastyczne przyjęcie. Oficjalne obchody jego zwycięstwa odbyły się 25 czerwca 1859 r. Wręczono mu komplet szachów ze srebra i złota, przedstawiający Rzymian i barbarzyńców, stolik szachowy inkrustowany hebanem i masą perłową oraz złoty zegarek wysadzany brylantami, z figurami szachowymi na cyferblacie.

W latach 1859-1860, Morphy pracował w zespole redakcyjnym "The Chess Monthly", oraz prowadził kolumnę szachową w nowojorskim czasopiśmie "Ledger". Ogłosił, że będzie grał z każdym przeciwnikiem dając mu for piona i ruch, nie odstępując od tej zasady nawet w partiach z Paulsenem, który kategorycznie domagał sie partii na równych warunkach.

Z czasem Morphy grał w szachy jednak coraz mniej (głównie pod wpływem matki), starając się robić karierę jako adwokat w rodzinnym Nowym Orleanie. Brak godnych przeciwników oraz presja rodziny, która nie uważała szachów za zajęcie godne dorosłego mężczyzny, spowodowała jego stopniową ucieczkę od szachów. Rozgrywał wyłącznie lekkie partie, głównie ze swym kolegą z lat szkolnych, Charlesem Maurianem. W czasie wojny secesyjnej, Morphy opuścił Stany Zjednoczone. Pojawił się na Kubie, w końcu dotarł znów na ziemię francuską jednak nigdy nie odwiedził już "Cafe de la Regence" i nie interesował się rozgrywanym tam w owym czasie wielkim, międzynarodowym turniejem szachowym. Unikał gry w szachy, choć podobno rozegrał kilka partii w gronie dawnych przyjaciół (min. de Rivierem i Mongredienem). Po 1869 r. prawdopodobnie już nigdy nie grał w szachy. Do końca życia nie mógł pogodzić się z faktem, iż nie dane mu było zmierzyć się ze Stauntonem w walce o oficjalną koronę szachową świata.

Charles Maurian

Schyłek życia Morphy'ego upłynął pod wpływem postępującej choroby psychicznej, która początkowo przybierała postać melancholii, a następnie zamieniła się w manię prześladowczą. Istnieją różne hipotezy, tłumaczące jej przyczyny. Pierwsza z nich, to niepowodzenia, jakich Morphy doznał w zawodzie prawnika. W tamtych czasach powszechny był pogląd, że ktoś kto jest wybitnym szachistą, nie może być jednocześnie dobrym adwokatem. Druga teoria głosi, że Morphy doznał wielkiego zawodu sercowego, gdy rodzice jego ukochanej dziewczyny odmówili mu jej ręki, nie chcąc aby mężem ich córki został szachista, nie będący w stanie zapewnić jej dostatku. Morphy zmarł w czasie kąpieli, 10 lipca 1884, rażony atakiem apopleksji.

Paul Morphy, 1870
Paul Morphy był człowiekiem niezwykłego intelektu. Studia ukończył w 2 lata, znał biegle francuski, hiszpański i niemiecki, interesował się operą i dramatem. Często zaskakiwał niesamowitą pamięcią, cytując dowolne fragmenty kodeksu cywilnego Luizjany. Potomni zgodnie uznali go za szachowego geniusza, jego życiu poświęcono wiele książek, broszur i publikacji. Sam Morphy nie pozostawił po sobie żadnych prac ani rozpraw analitycznych. Jedynym świadectwem jego geniuszu są zapisy jego partii. Jego olśniewająca kariera trwała zaledwie 2 lata, jednak pozostawiła trwałe piętno w historii szachów.

Morphy grał w szachy ofensywnie, stawiał na szybki rozwój figur (i jak najmniej ruchów pionami w debiucie), słynął z oszałamiających kombinacji. To przez niego została rozegrana część najpiękniejszych partii w historii szachów. Był prawdziwym artystą szachownicy.

Nigdy nie pragnął uczynić z szachów źródła zarobku. Nie lubił grać na pieniądze i czynił to tylko po to aby doprowadzić mecze i spotkania do skutku.

Niestety, Paul Morphy żył w czasach dla szachów mniej przychylnych niż dzisiejsze. Za jego życia z szachami nie mogło się wiązać zdobywanie środków na utrzymanie, zaś bycie wyłącznie szachistą nie przystawało mężczyźnie dziewiętnastego wieku. To i zmęczenie zachowaniami wielkiego świata szachowego sprawiło, że kariera szachowa Morphy'ego, choć jakże błyskotliwa, była krótka i zakończyła się odejściem tego wybitnego szachisty od jego życiowej pasji. Najtrafniej Morphy'ego określił chyba amerykański pisarz i publicysta szachowy, Daniel Willard Fiske słowami "Morphy was the pride and the sorrow of chess"- Morphy był dumą a zarazem goryczą szachów.



powrót