|- Strona główna -|

Królicze Menu

Historia Funi i Tufika

My i Internet

APEL RUMBURAKA

SPK

Lektury

Świat Rozrywki

FORUM

Galeria Funi i Tufika

Galerie Przyjaciół

Strona

Copyright © by Martulka
2004

Królicza strona istnieje
już

Rabbit Fan <3

Zagłosuj na tę stronę w konkursie animalia.pl


O Tufiku i Funi

Funia i Tufik
Pomysł na królika wpadł jak płatek śniegu na szybę .... neiwiadomo czemu ale jakoś tak mnie naszło :)
Zaczęło się od tego że w pobliskim supermarkecie były za ladą śliczne króliczki. Zakochałam się w tych maluchach ale niestety czekało wiele przeszkód ..... jedną z nich była mama. Za nic w świecie nie chciała się zgodzić więc musiałam wziąść ją na litość :D No i poszło ..... króliczka miałam dostać na imieniny (czyli jeszcze do imienin zostal miesiąc).
Przez ten czas przygotowałam się ... przeczytałam troche na uszatej(szczególnie o diecie) i innych króliczych stronach.
14 lutego pojechalam z mamą do sklepu i wrócilam z Funią .... mój przedwczesny prezent na imieniny :):):) Tak się cieszyłam .... była wtedy malutką kłapeczką , taka niewinna iskierka .... coś cudownego .... Ciesyzłam się jak malutkie dziecko .... W sklepie przy wyborze już ktoś chciał ją kupić ale powiedziałam że to ja ją biorę, że byłam pierwsza .... ufff co za szczęście :D Mijały miesiące a Funia rosła jak na drożdżach :-) Przybyło jej trochę wagi ..... Teraz jest wielką baranką o niesamowitym wdzięku. Tak jak widać na zdjęciu obok jej futerko jest biało-brązowe .....Uwielbia jeść,psocic i wylegiwać się pod komodą z telewizorem ....
Od dawna myślalam nad jakimś kandydatem dla Funi .... no cóż i stało się namówiłam mamę dzieki Kapi,Bożence i innym osobom z majowego spotkania. I tak Trafił do mnei Tuficzek :D , 7-miesięczny królik z piastowskiego sklepu zoologicznego. Był i do tej pory jest bojaźliwy ale potrafi tupnąć i pokazać swój diabelski charakter. Potem wykastrowałam Tufika aby mógł być z Funią i towarzyszyć jej w codziennych psotach ...
Wszystko poszlo pomyślnie :D .... Króliczki są w 1 klatce i kochają się nad życie ......



THE END !