|
Oblicza polskościMarcin Orliński(Przekrój nr 9/3323, 5 marca 2009, link) Jeżeli komuś przeszkadza, że poezja współczesna bywa niezrozumiała i abstrakcyjna, niech sięgnie po tom Państwo P. To lekka, wiarygodna, wciągająca opowieść o codziennym życiu, o kupcach z Jarmarku Europa, o podwyżkach cen, które każą zjeść objad w domu, a nie na mieście. Państwo P. to przedstawiciele polskiej klasy średniej. Ale tytuł skrywa chyba coś jeszcze bardziej ogólnego - chodzi o cały nasz kraj, w którym umęczony pracą obywatel musi się zmagać z życiem między stołem, łóżkiem a umywalką. Jest to więc także opowieść o realiach postkomunistycznego państwa. Komentarz społeczny? A i owszem. Państwo P. to barwna, pełna odniesień literackich podróż przez różne terytoria polskości. Czasami zabawna. Częściej gorzka, niejednoznaczna, frapująca. Nade wszystko - nasza, dzisiejsza.
|