malarze
James Whistler 1834-1903
Whistler miał osobowość barwną,
zaskakującą i paradoksalną. Trudno jest
jednoznacznie określić jego charakter:
jednocześnie delikatny i prowokacyjny,
dyskretny i ostentacyjny. Niejednokrotnie tajemniczość artysty rzucała cień na
odbiór jego prac. Whistler był niewątpliwie nie tylko genialnym malarzem
ale także artysta we własnym życiu -
kreował je w bardzo subtelny sposób.
James Abbott McNeill Whistler urodził się 11 lipca
1834 roku, w Lovell, w stanie Massachussets. Ojciec,
George Wishington Whistler byt wybitnym inżynierem,
wykształconym w słynnej szkole wojskowej w West Point.
Był specjalistą od budowy kolei żelaznych. Matka malarza,
Anna Matylda McNeill pochodziła z prowincjonalnej i bardzo purytańskiej rodziny.
Była drugą żoną George'a Whistlera. Przyszły malarz wyniósł z domu duże poczucie honoru,
zmieszane wszakże z pewną impertynencją: te dwie cechy
charakteru zachowa do końca życia.
WĘDROWNE DZIECIŃSTWO
Z powodu pracy George'a Washingtona Whistlera cała rodzina dużo podróżuje po Stanach Zjednoczonych i często
zmienia miejsce zamieszkania. W 1843 roku major Whistler
wyjeżdża do Rosji, gdzie ma nadzorować budowę kolei żelaznej łączącej Moskwę z Petersburgiem. W parę miesięcy
później dołącza do niego pani Whistler z dziećmi: synami,
Jamesem i Williamem oraz ich przyrodnią siostrą Deborą.
W Rosji mały Whistler otrzymuje iście książęce wychowanie. Ma własnego służącego oraz
nauczyciela, który uczy go między innymi
francuskiego, pobiera również lekcje rysunku.
Przyszły malarz po raz pierwszy styka się ze
sztuką w Petersburgu. Zwiedza muzea; w Ermitażu Diego Velazquez (1599-1660) wywiera
na nim wielkie wrażenie. Okresy letnie 1847
i 1848 roku James spędza w towarzystwie matki
w Anglii. 7 kwietnia 1849 roku ojciec umiera
w Petersburgu. W sierpniu rodzina opuszcza Rosję i wraca
do Stanów Zjednoczonych, osiedlają się w Connectitut.
W lipcu l85I roku, podążając śladami ojca, James wstępuje do wojskowej akademii w West Point. Nie jest jednak
dobrym uczniem, z wyjątkiem rysunku ma słabe stopnie -
w czerwcu 18 54 roku zostaje wyrzucony ze szkoły. W listopadzie tego samego roku zatrudnia się w waszyngtońskim
Biurze Kartografii Morskiej, gdzie poznaje sposoby przygotowywania map. Lecz młody artysta ma inne zainteresowania.
Pochłania go lekutra "Scen z życia cyganerii" pióra
Henri Murgera (l822-186l), autora popularnych wówczas
opisów paryskiego życia. W lutym 1855 roku rezygnuje
z pracy i podejmuje decyzję: pojedzie do Paryża uczyć się
malarstwa. 3 listopada Whistler przybywa do francuskiej
stolicy, nie przypuszcza wówczas, że już nigdy
nie wróci do rodzinnego kraju...
AMERYKANIN W PARYŻU
Whistler z entuzjazmem odkrywa świat
paryskiej bohemy. Świetnie czuje się w towarzystwie, którego głównym zajęciem jest zabawa, a regułą - fantazja. Młody Amerykanin
bardzo szybko zwraca na siebie uwagę ekstrawaganckimi ubiorami i równie szybko zyskuje
reputację groźnego uwodziciela wśród dam.
Zarabia trochę pieniędzy wykonując na zamówienie kopie
arcydzieł z Luwru, gdzie przy okazji może znowu podziwiać
ulubionego Velazqueza. Chociaż dostaje pensję od rodziny,
często popada w finansowe tarapaty spowodowane przesadna hojnością i
rozrzutnością. Kiedy nęka go brak pieniędzy, udaje się do Londynu, do swej siostry Debory, której
mąż - wzięty chirurg - jest zapalonym wielbicielem sztuki.
Pobyty w Londynie Whistler wykorzystuje na zwiedzanie
National Gallery, gdzie szczególnie podziwia dzieła
Rembrandta (1606-1669) i Tintoretta (1518-1594).
Jednakże młody Whistler nie był tylko estetą czy artystycznym dyletantem. Od przyjazdu do Paryża uczęszcza do
Cesarskiej Szkoły Rysunku. W 1856 roku wstępuje do pracowni Charlesa Gleyre'a,
najmniej surowego mistrza w paryskiej Szkole Sztuk Pięknych. Tolerancja Gleyre'a doskonale odpowiadała niezależnemu
charakterowi Whistlera.
Artysta dużo podróżuje. We wrześniu 1857 roku udaje się specjalnie do
Manchesteru, aby obejrzeć znaczącą
wystawę dzieł Velazqueza, Halsa (ok.
1580-1666) oraz Vermeera (1632-1675). Latem następnego roku podróżuje po Niemczech. Po powrocie spotyka malarza Henri Fantin-Latoura
(l836-1904), który wprowadzi go
w środowisko malarzy realistycznych.
Dzięki niemu Whistler poznaje osobiście mistrza realizmu Gustave'a Courbeta (l8l9-l877).
który przez pewien czas będzie wywierał duży wpływ na jego malarstwo.
Whistler sławny już przede wszystkim jako barwna i nonkonformistyczna postać, zaczyna być uznawany jako artysta.
W 1862 roku malarz wystawia w renomowanej galerii
paryskiej Martineta cykl akwafort, których tematem jest
Tamiza. Wystawia swe prace również w Anglii, między
innymi w bardzo prestiżowej londyńskie) Royal Academy.
W grudniu 1862 roku, w towarzystwie swojej przyjaciółki
Joanny Hifferman, Whistler opuszcza Paryż i na stałe osiedla się w Anglii
PRAWDZIWA SZTUKA ŻYCIA
W Londynie artysta mieszka w Chelsea, dzielnicy na
lewym brzegu Tamizy. Przywiązuje wielką wagę do wystroju
wnętrza swojego nowego domu. Liczne wschodnie wachlarze, harmonizujące z
kolorystyką ścian, oddają jego fascynację sztuką japońską. Estetyka Dalekiego Wschodu przenika
całe jego życie i może posłużyć za klucz do zrozumienia
dzieła Whistlera. Artysta głosi, że "malarz powinien przeobrazić ścianę, na której wisi obraz, pokój, w którym się
znajduje, cały dom, w jedną wielką Harmonię, Symfonię,
Kompozycję równie doskonałą, co obraz albo rysunek."
Whistler organizuje coniedzielne spotkania, które stają się
prawdziwymi rytuałami. Po kolacji goście rozmawiają czekając na świt, dopóki malarz nie zaprosi ich na przechadzkę
brzegami Tamizy, aby wspólnie podziwiali wschód słońca.
Sposób zachowania oryginalnego Amerykanina z Paryża
wprowadza Anglików w zdumienie. Wyrafinowanie estetyczne w życiu codziennym, do którego Whistler przywiązuje
wielkie znaczenie, jest często odbierane jako przesadny kult
pozorów i powierzchowność. Jego miłość do sztuki nie jest
poważnie traktowana przez otoczenie. Whistler uchodzi za
dandysa gustującego w prowokacjach, podczas gdy rzeczywiście jest artystą, który próbuje uczynić z całego swego
życia dzieło sztuki.
NIEZROZUMIENIE...
Nieporozumienia wokół osoby artysty idą w parze z niezrozumieniem jego twórczości. Whistler wielokrotnie broni
się na lamach prasy. Najczęściej wyjaśnia przesłanie któregoś
z obrazów albo domaga się uznania dla swojego punktu
widzenia. Próby samoobrony spełzają jednak na niczym.
Znany francuski marszand Durand-Ruel (l831-1922)
opowiada w pamiętnikach, jak wielkie było niezrozumienie
publiczności dla prac Whistlera i jaką klęską finansową
okazała się wystawa jego obrazów w Londynie w 1873 roku.
Whistler żyje i pracuje w Anglii lecz często przyjeżdża do Francji i regularnie wystawia w Paryżu. W 1863 roku bierze udział w Salonie
Odrzuconych, na którym Śniadanie na
trawie Maneta wywołuje skandal. Whistler
także wzbudza emocje. Jeszcze raz próbuje w gazetach wytłumaczyć publiczności
swoją metodę. Ale krytycy znowu wypominają ekstrawaganckie zachowanie lekceważąc
zalety malarskie obrazów. Trzeba
przyznać, że Whistler wykorzystuje
każdą okazję aby się wyróżnić: lubi
na przykład przechadzać się z jaskrawo żółtą parasolką, z różową
jedwabną chusteczką zatkniętą
w kieszonkę marynarki. Nawet Degas (1834-1917)
sarkastycznie go upomina: "gdyby nie był Pan
geniuszem, zostałby Pan
okrzyczany najcudaczniejszym człowiekiem w
Paryżu!". Natomiast Baudelaire (1821-1867) ubolewał,
że: "nazywa się tych ludzi wysmakowanymi, pięknisiami,
lwami, dandysami (...)".
W połowie lat sześćdziesiątych Whistler jest coraz bardziej osamotniony. Mówi o własnym życiu jako o "pomniku
samotności", przechodzi kryzys uczuciowy i artystyczny.
Jesienią 1865 roku przebywa ze swoją towarzyszką Joanną
u Courbeta w Trouville. Courbet zakochuje się w Joannie;
portretuje ją w obrazie Piękna Irlandka. Whistler zrywa
z młodą kobietą i opuszcza dom Courbeta.
W marcu następnego roku Amerykanin wybiera się w daleką podróż do Ameryki Południowej. W Valaparaiso śledzi
z bliska wojnę Chile z Hiszpanią. Do Anglii wraca we
wrześniu 1866 roku i zmienia miejsce zamieszkania, choć
pozostaje w portowej dzielnicy Chelsea. W jego pracy twórczej również zachodzą duże zmiany. Whistler szuka nowej
drogi dla swojego malarstwa, chciałby aby stało się delikatniejsze i oryginalniejsze.
Podczas paryskiej światowej wystawy w 1867 roku, na której prezentuje cztery płótna, Whistler spotyka się; z uznaniem kolegów artystów. Jednak reakcje
publiczności oraz osądy krytyki są znowu nieprzychylne.
Whistler decyduje, że już nigdy więcej nie będzie wystawiał
na paryskich Salonach.
...l SŁAWA
Teraz Whistler szuka uznania w brytyjskich środowiskach artystycznych. Nawiązuje kontakty z prerafaelitami,
którzy cieszą się wielkim powodzeniem w Anglii lat siedemdziesiątych. Wystawia często w londyńskich galeriach,
maluje coraz więcej. Przełomem staje się jego pierwsza
osobista wystawa w londyńskiej Flemish Gallery w 1874 roku, gdzie pokazuje ponad osiemdziesiąt prac: obrazy,
rysunki oraz grafiki. Od kwietnia
1876 do lutego 1877 roku Whistler
ozdabia w bogatej rezydencji londyńskiej salę jadalną, która nazywana
będzie "Salą Pawią". Od tej pory nie
tylko znawcy będą musieli przyznać,
że mają do czynienia z twórcą o wielkim talencie. Wygrany w roku 1878
proces przeciwko słynnemu krytykowi
Johnowi Ruskinowi (1819-1900)
dodaje mu rozgłosu i przyczynia się do
sprawiedliwszego oceniania jego twórczości. Zwycięstwo nad Ruskinem doprowadza jednak Whistlera na skraj
bankructwa, ponieważ musi pokryć
połowę kosztów procesu. Przyzwyczajonego do zamożnego trybu życia artystę nękają teraz komornicy.
Ratunkiem dla Whistlera okazuje się niespodziewane zamówienie Fine Art Gallery. Aby
zrealizować dwanaście zleconych akwafort, których tematem
ma być Wenecja, wyjeżdża we wrześniu 1879 roku do
Włoch. W Wenecji, w towarzystwie ówczesnej przyjaciółki
Maud Franklin, pozostanie ponad rok.
Ze związku Whistlera i Maud przychodzą na świat dwie
córki: jedna urodzona w 1879 roku, druga w 1881 roku, już
po powrocie z Wenecji. Dziewczynki zostają oddane na wychowanie i prawie nic o nich, ani o uczuciach jakie żywił do
nich malarz, nie wiemy.
Po powrocie do Londynu w listopadzie 1880 roku
Whistler wystawia akwaforty oraz pastele, które odnoszą
wielki sukces. Później grafiki weneckie i inne dzielą artysty
spotkają się z triumfalnym przyjęciem w Stanach Zjednoczonych, ale Whistler nie chce wracać do rodzinnego kraju.
Wreszcie również we Francji przychodzi dla niego
czas sławy. Portret matki artysty wystawiony na
Salonie w 1885 roku zostaje nawet zakupiony przez
państwo francuskie do oficjalnych zbiorów. W 1885
roku organizuje w Londynie słynną prelekcję
nazwaną "Ten 0'Clock" - podczas której wyjaśnia
swoją koncepcję sztuki, tego "ruchliwego bóstwa" -
jak ją określał. Prelekcja zostanie niebawem opublikowana we Francji w tłumaczeniu poety Stefana Mallarme
(1842-1898). Zaszczyty się mnożą, zamówienia również. Pod koniec lat
osiemdziesiątych Whistler cieszy się już renomą międzynarodową. Dostaje złote medale za swą twórczość w Monachium, Chicago i Amsterdamie. W 1892 roku w Paryżu
zostaje odznaczony Legią Honorową. Podczas tego pobytu
we Francji towarzyszy mu jego żona, Beatnce Godwin,
poślubiona w 1888 roku. Z przyjemnością Whistler powraca do pobudzających twórczo paryskich środowisk artystycznych. Malarz nawiązuje przyjacielską znajomość z poetą
Stefanem Mallarme, któremu zwierza się: "Jest Pan osamotniony w swoje) sztuce tak, jak ja jestem samotny w swojej."
Jednak w odróżnieniu do innych wielkich malarzy Whistler
zaznał uznania na skalę światową jeszcze za swojego życia.
Pod koniec lat dziewięćdziesiątych ogarnia go wielkie fizyczne zmęczenie. W 1902 roku zapada na ciężką grypę
z komplikacjami. Pomimo złego stanu zdrowia przygotowuje znaczącą wystawę retrospektywną swych
dzieł. Odbędzie się ona dopiero w 1905 roku, w dwa
lata po śmierci artysty. Whistler umiera w Anglii, do
której wrócił z Francji dwa lata wcześniej, 17 lipca
1903 roku. Pochowany zostaje na cmentarzu
Chiswick (dzisiaj przedmieścia Londynu).