malarze

Alfred Sisley 1839-1899

[Rozmiar: 9328 bajtów] W porównaniu do swych przyjaciół Renoira i Moneta, Sisley umiera wcześnie w wieku lat pięćdziesięciu dziewięciu, nie doczekawszy, w odróżnieniu od nich, spóźnionego nawet uznania dla swej twórczości. Ale pozostawione przez tego artystę dzieło czyni zeń jednego z najbardziej znaczących przedstawicieli malarstwa impresjonistycznego.
Rodzina z dwóch brzegów: oto jak można by nazwać Sisleyów. Przodkowie malarza żeglują nieustannie od jednego brzegu La Manche do drugiego, przemieszczając się to z Francji do Anglii, to z Anglii do Francji. Sisleyowie są kupcami zaś w rodzinie tej słowo to rozumiane jest we wszystkich możliwych znaczeniach. O ile bowiem jedni są uczciwymi kupcami, to inni Sisleyowie, którzy mieszkają niedaleko Lydd, w nadbrzeżnej okolicy, na południe od Londynu zajmują się po prostu kontrabandą.
OD HANDLU DO MALARSTWA
U Sisleyów małżeństwa zawiera się "w rodzinie". Dziadek malarza, Thomas (l779-1819), poślubi trzy kobiety, wszystkie Francuzki, z których dwie są siostrami. Thomas mógłby prawdopodobnie podążyć drogą wyznaczoną przez swego własnego ojca Francisa Sisleya, legendarnej postaci z annałów kontrabandy. On jednak wybiera legalność i osiada w Dunkierce, gdzie otwiera sklep z artykułami luksusowymi. Jego dzieci pójdą w ślady ojca. Poślubiwszy Felicję Sell, William, ojciec Alfreda, jednoczy francuskie i angielskie przedsiębiorstwa należące do rodziny. Felicja Sell wychodząc za mąż w roku 1827, liczy sobie lat dziewiętnaście. Ta piękna, wysmukła kobieta kocha muzykę i literaturę zapewne przygodową, wszak jej ojciec będąc sam przemytnikiem, spędzi kilka lat w więzieniu w Dover, zanim znajdzie w tymże więzieniu zatrudnienie! Sprawy układają się Sisleyom pomyślnie i, gdzieś pomiędzy rokiem 1836 a 1839, William i jego żona zamieszkują w Paryżu, by kierować filią rodzinnego przedsiębiorstwa. Altred przychodzi na świat 30 października 1839 roku w stolicy Francji, przy ulicy Trois-Bornes 19, w jedenastej dzielnicy. Jest ostatnim z czworga dzieci Williama i Felicji. Jedna z jego dwóch sióstr, Aline-Frances, poślubi słynnego lekarza, do którego pacjentek należeć będzie Sara Bernhardt (l844-1923). Choć urodzony we Francji, gdzie czuje się jak u siebie, Alfred Sisley ma obywatelstwo angielskie. Jego postawę cechować będzie zawsze typowo angielski styl bycia, o czym po śmierci artysty tak napisze jego przyjaciel Julien Leclerc: "Nawet w okresach najgorszego niedostatku, z jego edukacji angielskiej pozostanie mu owa charakterystyczna dbałość o strój i nienagannie białe, przypinane kołnierzyki". Nie wiemy niczego na temat dzieciństwa Altreda Sisleya, niewiele wiadomo o jego młodzieńczych latach. Jedyne co pewne, to to, iż w roku 1857, w wieku lat osiemnastu, być może mając już maturę, zostaje wysłany przez rodzinę do Londynu, aby rozpocząć tam studia handlowe. Zamieszkuje u Numy Sisley, przyrodniego brata swego ojca, mieszkającego w komfortowych warunkach w dzielnicy Fulham. Lecz handel zupełnie nie interesuje Alfreda i Anglia stanie się dlań okazją do spotkania się z czymś o wiele bardziej pasjonującym: z malarstwem. W Londynie młody człowiek odkrywa sztukę Johna Constabla (1776-1837), Williama Turnera (l775-1851 ) i Szekspira (1563-1616). Po powrocie do Francji, około roku 1860, Alfred Sisley wie już jaką drogą powinien pójść w życiu: zostanie malarzem. Zaś spotkanie z młodym artystą Fredericem Bazille'm (1841-1870) stanie się prawdziwym początkiem tej drogi. Za radą swego nowego przyjaciela, Sisley zapisuje się do pracowni Gleyre'a (Atelier Gleyre). Tam, prócz Bazille'a, trafia dwóch innych jeszcze malarzy, którzy również zamierzają zrewolucjonizować sztukę: chodzi o Claude'a Moneta (1840-1926) i Auguste'a Renoira (1841-1919).
MŁODZI PRZYJACIELE
Monet, Bazille i Renoir stają się najbliższymi przyjaciółmi Sisleya. Razem uczęszczają na wykłady Gleyre'a (l806-l874), razem też decydują się je opuścić. Monet, wiodąca postać tej grupy, tak napisze później o tym zdarzeniu: "Spotkałem u Gleyre'a, Renoira, Sisleya i Bazille'a. Kiedy rysowaliśmy według modelu, zresztą wspaniałego, Gleyre krytykował moją pracę: 'Nie jest to złe, lecz pierś jest za ciężka, ramię ponad miarę mocne, a noga zbyt przysadzista'. Mogę rysować jedynie to co widzę odparłem nieśmiało. 'Praksyteles brał najlepsze elementy od stu niedoskonałych modeli po to, by stworzyć arcydzieło' zripostował oschle Gleyre. 'Cokolwiek by się nie robiło, trzeba pamiętać o starożytności'! Tego samego wieczoru wziąłem na bok Sisleya, Renoira i Bazille'a: Wiejmy stąd - mówię. Miejsce jest nieodpowiednie: brakuje tu szczerości. Odeszliśmy po około piętnastu podobnych do powyższej lekcjach. I dobrze żeśmy na tym wyszli, gdyż żaden z tych mocnych w pracach w atelier nie stworzył nic wartościowego". W roku 1862 Sisley nie uczęszcza już więcej na lekcje Gleyre'a. Istnieje wszakże inna niż akademizm droga, na którą skierują się malarz i jego przyjaciele. W roku 1861 Sisley zaczyna pracować w plenerze wprost z motywu. Artysta wyjeżdża do Barbizon, około sześćdziesiąt kilometrów na południe od Paryża, gdzie spotyka być może malarzy ze szkoły z Fontainebleau: Camille'a Corota (1796-1875), Jean-Francois Milleta (l8l4-l875), Theodore'a Rousseau (1812-1867) i Francois Daubigny (l817-1878). Wszyscy oni odgrywają ważną rolę jako prekursorzy impresjonizmu; rozwijają malarstwo pejzażowe w plenerze, które odpowiada niezwykle gustowi Sisleya. Renoir tak będzie później wspominać o tym: "Kiedy byłem młody, wychodziłem wraz z SisIcyem z Fontainebleau, zabierając ze sobą jedynie swe przybory do malowania; wędrowaliśmy potem szukając jakiejś wioski i kilkakrotnie wracaliśmy z takich miejsc dopiero po tygodniu, gdy nie mieliśmy już pieniędzy". Prócz wspomnianych powyżej eskapad na łono natury, ważnymi momentami w życiu młodego malarza stają się także "paryskie wieczory". Wraz ze swymi przyjaciółmi impresjonistami, bądź też z malarzami amerykańskimi spotkanymi w atelier Gleyre'a, Sisley włóczy się po Wielkich Bulwarach, gra w bilard w Cafe Mazarine i przyprowadza co ładniejsze dziewczęta do kawiarenki u Jacoba. Sisley żyje bez większych problemów z pensji, którą mu wypłaca ojciec. Przy sposobności podejmuje w swym mieszkaniu np. w roku 1865 przy avenue de la Porte Maillot, nr 31 biedującego Renoira. Podobnie jak w przypadku wszystkich innych malarzy, którzy już wkrótce nazywani będą "impresjonistami", ich obrazy sprzedają się źle, po śmiesznie niskich cenach. Rewolucja w malarstwie dokonana przez Sisleya i jego przyjaciół nie cieszy się uznaniem i chociaż w roku 1866 dwa z jego płócien zostają przyjęte na Salon, w następnym jednak roku jego obrazy będą odrzucone. W 1866 roku umiera Felicja, matka malarza. W tym czasie Alfred spotyka Marię-Luizę Adelajdę Eugenię Lescouzec, córkę oficera, który zginął w pojedynku, gdy była jeszcze dzieckiem. Eugenia zaczęła pozować malarzom po tym, jak jej rodzina została zrujnowana "w związku z pewną finansową aferą". Jest to - według słów Renoira "kobieta wrażliwa z natury, niezwykle dobrze wykształcona i o czarującym obliczu". Eugenia, urodzona 17 października 1834 roku jest o pięć lat starsza od Sisleya. Pierwszego syna malarza, Pierre'a urodzi w roku 1867. Sisley przebywa wtedy w Honfleur. Pracuje nad wieloma obrazami jednocześnie, mając nadzieję sprzedać przynajmniej jeden z nich. Artyście brakuje już wtedy bowiem pieniędzy. Jego ojciec, który nie był w tym czasie zadowolony zbytnio z przebiegu kariery syna, źle przyjmuje narodziny nieślubnego dziecka. Sisley zrywa ze swą rodziną, decydując się na styl życia wielce odmienny od tego, jaki panuje w środowisku, z którego się wywodzi. Wraz z upływem czasu sytuacja pogarsza się. W roku 1870 armia pruska staje u bram Paryża. Mieszkanie Sisleya w Bougival zastaje doszczętnie ograbione przez najeźdźców. Musi przenieść się do samego Paryża, gdzie przeżywa okres rządów Komuny i represji, jakie następują po jej upadku. Ze strony rodzicielskiej pomoc ni nadejdzie - interesy ojca Sisleya zaczynają iść jak najgorzej. Ogromne straty doprowadzają do ruiny rodzinne przedsiębiorstwo. William Sisley, przeżywający głęboko to niepowodzenie, umiera w roku 1879.
WOBEC PRZECIWNOŚCI LOSU
Bez żadnej pomocy, w sytuacji gdy rosną potrzeby rodziny (najpierw rodzi się Pierre, a następnie w roku 1869 Jeanne Adele), Sisley przezywa bardzo trudny okres. W roku 1872 malarz zamieszkuje w Voisins, wiosce niedaleko Louveciennes, na zachód od Paryża. Malowniczy i wiejski charakter tego regionu całkowicie mu odpowiada. Pełen zapału, maluje pejzaże, teraz już w pełni artystycznie dojrzałe. Niestety sprzedaż obrazów nie postępuje naprzód. Mimo zachęty ze strony marszanda obrazów Paula Durand-Ruela, który kupuje tamtego roku jego pierwsze płótna, Sisley zaczyna niepokoić się brakiem uznania ze strony krytyków i publiczności. Próbując zmienić tę sytuację, Alfred Sisley bierze udział, wraz z głównymi przedstawicielami ruchu impresjonistycznego, w założeniu stowarzyszenia (Societe d'artistes) będącego anonimową kooperatywą artystów malarzy, rzeźbiarzy etc. Stowarzyszenie to (jego idea istnieje od roku 1869), którego powstanie opóźniła wojna francusko-niemiecka z lat 1870-1871, dąży do promocji sztuki malarzy impresjonistów, ciągle niedopuszczanych do oficjalnych salonów. Stworzone w roku 1873, inicjuje pierwszą wystawę impresjonistyczną, która odbywa się w Paryżu, w atelier słynnego fotografa Nadara, od 15 kwietnia do 15 maja 1874 roku. Sisley będzie wystawiał wielokrotnie w trakcie wystaw impresjonistów aż do roku 1882. Jednakże ambicją malarza, podobnie jak i większości jego kolegów, są wystawy na Salonie: "Jestem zmęczony wegetowaniem w ten sposób, jak czynię to już od dawna - pisze. Nadszedł moment, by podjąć wreszcie decyzję. Co prawda nasze wystawy odbywają się i wielce nam służą, pomagając poznać naszą twórczość, lecz sądzę, iż nie należy już dłużej się izolować. Chwila, kiedy będzie można obyć się bez prestiżu, jaki łączy się z oficjalnymi ekspozycjami, jest jeszcze daleka. Jestem więc zdecydowany wysłać płótna na Salon". Mimo starań by zaistnieć na rynku dzieł sztuki, sytuacja finansowa Sisleya pogarsza się. W roku 1874 w trakcie wizyty w Anglii, Alfred maluje w Hampton Court i Easr Molesey. Egzystuje wtedy dzięki pomocy jednego ze swych najbardziej wiernych admiratorów, lirycznego śpiewaka Jean-Baptiste Faure (1830-1914). Tymczasem zleceniodawcy są ciągle nieliczni. Po powrocie do Francji, Sisley przeżywa dramatyczny okres. W roku 1879 jego sytuacja finansowa staje się prawie beznadziejna. Listy pochodzące z tamtego okresu świadczą o coraz większym zwątpieniu artysty. Pomoc ze strony nielicznych marszandów, w tym głównie Durand-Ruela, pozwala malarzowi zdobyć jedynie marne grosze w zamian za sprzedane po niskiej cenie płótna. Kłopoty finansowe zmuszają Sisleya do przeprowadzki: najpierw do Sevres, a następnie do Moret-sur-Loing, miasteczka odległego o prawie sto kilometrów od Paryża, gdzie zamieszkuje w roku 1880. Regionu tego nie opuści już aż do śmierci. Mimo coraz większej liczby wystaw poświęconych jego dziełu, Sisley nie doczekuje się uznania, jakie publiczność rezerwuje dla jego kolegów: Maneta, Renoira czy Moneta. Jak zauważy Pissarro, są oni obaj zapomnianymi przedstawicielami impresjonizmu. W połowie lat 90-tych zdrowie Sisleya zaczyna się pogarszać. Jednakże, w roku 1897, wyjeżdża do Wielkiej Brytanii na trzymiesięczny pobyt. 3 sierpnia tegoż roku uznaje oficjalnie swe dzieci, Pierre'a i Jeanne i, dwa dni później, poślubia w Cardiff Eugenię. Po powrocie do Francji, Sisley próbuje otrzymać obywatelstwo francuskie, lecz brakuje mu odpowiednich dokumentów i jego starania kończą się niepowodzeniem. Pod koniec roku 1898, w zaledwie rok po oficjalnie zawartym małżeństwie, Sisley traci żonę: Eugenia umiera w Moret 8 października. Niedługo potem 29 stycznia 1899 umiera Alfred Sisley. Zostaje pochowany 1 lutego, na cmentarzu w Moret-sur-Loing.