malarze
Pierre Bonnard 1867-1947
Szczupła sylwetka, spojrzenie ukryte za nieodłącznymi okularami w metalowych oprawkach — Bonnard jawi się jako człowiek jednocześnie melancholijny i wesoły. Wiedzie spokojne i samotnicze życie u boku Marthe, nierozłącznej towarzyszki i muzy. Razem z nią izoluje się coraz bardziej od świata, aby tworzyć najzupełniej osobiste, intymistyczne dzieła.
Pierre Bonnard, drugie dziecko Eugene Bonnarda, wysokiego urzędnika w Ministerstwie Wojny i pochodzącej z Alzacji Elisabeth Mertzdorff, przychodzi na świat 3 października 1867 roku w podparyskim miasteczku Fontenay-aux-Roses. Wraz ze swym starszym bratem Charles'em i młodsza siostra Andree, z którą łączą go więzy wyjątkowe, spędza dzieciństwo w Fontenay. Każdego lara wyjeżdżają do rodzinnego domu „Le Clos" w Grand-Lemps w departamencie Dauphine, gdzie Pierre znajduje pierwsze źródła inspiracji
BARDZIEJ MALARZ NIŻ URZĘDNIK
Bonnard jest uczniem pracowitym i błyskotliwym. Interesuje go przede wszystkim literatura, łacina, greka i filozofia, ale wykazuje również żywe zainteresowanie rysunkiem. Naukę zaczyna w liceum w Vanves, następnie uczęszcza do cieszących się najlepszą renomą burzuazji liceów' paryskich: Louis-le-Grand i Charlemagne, gdzie w roku 1885 zdobywa maturę humanistyczną. Z maturą w kieszeni zapisuje się do Ecole des Arts Decoratifs, jednak bardzo rozczarowany sposobem nauczania, opuszcza ją po kilku tygodniach. Jego ojciec, mimo ze sam jest amatorem sztuki, przeciwstawia się artystycznym dążeniom syna i namawia go do podjęcia kariery urzędnika państwowego. Dziewiętnastoletni Bonnard zapisuje się więc na wydział prawa, który opuści w 1888 roku z dyplomem. Jednak rok później, temu błyskotliwemu studentowi nie udaje się zdać egzaminu konkursowego na urzędnika państwowego. Od roku 1887 uczęszcza, równolegle do swoich studiów prawniczych, do Academie Julian — prywatnej szkoły artystycznej. Bonnard powie kiedyś, że pragnął zostać artystą, aby „uciec przed monotonnym życiem urzędnika". Uwolniony od nudnych studiów informuje matkę o swym przyjeździe do Grand-Lemps pisząc: „Mam prawdziwe poczucie wyzwolenia i żałobę po moich studiach znoszę z radosnym uniesieniem. Nie wyobrażaj sobie, że przyjeżdżam do Lemps pracować nad rejestrami. (...) mam zamiar gryzmolić od rana do wieczora".
BONNARD - NABISTA
W Academie Julian młody Bonnard spotyka takich malarzy jak: Paul Serusier (1864-1927), Henri-Gabriel Ibels (1867-1936), Paul Ranson (1861-1909) i Maurice Denis (1870-1943). W 1888 roku Paul Serusier pokazuje przyjaciołom Talizman, zrealizowany niejako pod dyktando Gauguina, z którym zetknął się w Bretanii. Proponuje utworzenie grupy, która nosiłaby nazwę „nabiści", a którą Maurice Denis przedstawiać będzie — „uczniowie Gauguina". Bonnard od samego początku bierze czynny udział w tym ruchu. Aurelien Lugne Poe (1869-1940), przyjaciel nabistów wspomina: „To co najbardziej przemawiało do niego to ich inteligencja i otwarte umysły. To co jego zbliżało do nich to jego humor i nonszalancka wesołość". W momencie powstania ruchu Bonnard pracuje kilka godzin tygodniowo w archiwach państwowych; praca, którą bez przekonania wykonuje, pozwala mu kontynuować studia rysunku i malarstwa. Pisze do matki: „W gruncie rzeczy jestem zadowolony, bo zapewniam sobie przyszłość i nie muszę przerywać moich kochanych studiów”. W 1889 roku porzuca archiwa, aby podjąć pracę w prokuraturze, dokąd chodzi jak „do kieratu". Na szczęście w tym samym roku zostaje przyjęty do Ecole des Beaux-Arts. Uczęszcza do niej nieco ponad rok, do roku 1891. Co najważniejsze poznaje tam Kerr Xavier Roussela (1867-1944) i Edouarda Vuillarda (1868-1940), którzy zostaną jego przyjaciółmi do końca życia.
POCZĄTEK SUKCESU l NIEZALEŻNOŚCI
Bonnard wynajmuje swoją pierwszą pracownię w pobliżu Batignolles, w Paryżu, w roku przyjęcia na Akademię. Wkrótce zaczyna odnosić sukcesy. Pierwszy raz wystawia na Salonie Niezależnych w marcu 1891; jego wystawa indywidualna odbędzie się pięć lat późnięj u Duranda-Ruela. Na początku swej działalności artystycznej zdobywa renomę głównie dzięki afiszom, litografiom i ilustracjom. Jego pierwszy afisz, zamówiony przez firmę France-Champagne, wywieszony na murach Paryża w marcu 1891 roku, jest wielkim sukcesem. Wprawia w zachwyt Toulouse-Lautreca (1864-1901) i Felixa Feneona, krytyka sztuki, a — według matki Bonnarda — jego ojciec tańczy ze szczęścia. Bonnard wykorzystuje ten moment, aby uwolnić się od zawodu jurysty i poświęcić się całkowicie zawodowi malarza. Od roku 1891 wynajmuje, z przyjaciółmi Vuillardem i Mauricem Denisem, pracownię w okolicach Pigalle. Maluje liczne sceny z codziennego życia Paryża. W 1894 roku rysuje słynny afisz dla czasopisma „La Revue Blanche" i zaprzyjaźnia się z jednym z jego dyrektorów, Thadee Natansonem. Równocześnie rozpoczyna znakomitą karierę ilustratora. Jego działalność artystyczna jest bardzo urozmaicona, poza litografiami i ilustracjami realizuje również dekoracje teatralne, projektuje przedmioty ozdobne. W 1895 roku bierze nawet udział w konkursie na meble do pokoju stołowego zorganizowanym przez Ecole des Arts Decoratifs. Nie zaniedbuje bynajmniej malarstwa i wystawia regularnie, wraz z innymi nabistami. na przykład u Vollarda w 1897 roku czy Duranda-Ruela w 1899. Bonnard wystawia ponadto niezależnie od grupy, wysyła prawie co roku obrazy na Salon Niezależnych.
MARTHE, MUZA l ŻONA
W roku 1893 Bonnard spotyka dwudziestoczteroletnią Marię Boursin. Maria, która woli jednak aby nazywać ją Marthe, pracuje w sklepie ze sztucznymi kwiatami. Dzięki swym długim włosom, pełnej gracji sylwetce i fiołkowym oczom, szybko staje się główna modelka Bonnarda, muzą, która inspirować będzie jego najpiękniejsze akty. Malarz i jego modelka przeżyją wspólnie ponad trzydzieści lat zanim uregulują prawnie swoją sytuacje, biorąc ślub w 1925 roku. Bonnard jest oczarowany urodą Marthe, lecz niektórzy z przyjaciół twierdzą, iż to kobieta kłótliwa i zgryźliwa i zarzucają jej, że stara się izolować „swojego Pierre'a" od świata. Nieokrzesana i dzika, jest słabego zdrowia. Bonnard często wyjeżdża z nią z Paryża do regionów o lepszym klimacie, gdzie sam znajduje również nastrój bardziej sprzyjający pracy twórczej.
Z DALA OD PARYŻA
W latach 1900-1910 Bonnard dzieli swój czas między Paryż, podparyską wieś, Normandię i Grand-Lemps. W zimie pracuje w nowym atelier przy ulicy Douai, na Montmartrze. Do roku 1928, w którym posiadłość rodzinna „Le Clos" zostaje sprzedana, każdego lata jeździ do Grand-Lemps, na południowym wschodzie Francji. Tam otoczony przez swych bliskich nieustannie maluje w pracowni zainstalowanej przez matkę na piętrze. Bonnard często wyjeżdża z przyjaciółmi za granicę — w sierpniu 1896 wraz z Vuillardem do Szwajcarii; w 1899 roku z Vuillardem i Rousselem do Wenecji i Mediolanu; w 1901 znowu z Vuillardem i księciem Bobescodo do Hiszpanii. Następnie pojedzie do Holandii i Belgii w 1905 roku, w 1907 do Anglii; zwiedza wielkie muzea europejskie. W 1908 roku odkrywa Algierię i Tunezję. Jego upodobanie do podróży wynika z niezaspokojonej ciekawości i wiecznej potrzeby zmiany horyzontów. Mimo swego mieszczańskiego pochodzenia, w podróżach zadawala się skromnymi pokojami hotelowymi; do malowania wystarczają mu stół, płótno i pędzle. Nie potrzebuje ani luksusu, ani wygody, jest człowiekiem o prostych upodobaniach. SPOTKANIE Z POŁUDNIEM FRANCJI
Bonnard wystawia w galerii Berheim-Jeune po raz pierwszy w grudniu 1906 roku. Następnie przedstawiać będzie tam swe płótna regularnie. Nieco wcześniej tego samego roku odkrył z zachwytem południe Francji: Marsylię, Toulon i Banyuls. W 1909 roku przebywa po raz pierwszy przez dłuższy czas na południu Francji, w Saint Tropez, wówczas małym prowansalskim miasteczku, które przed nim oczarowało już post-impresjonistów i towistów. Teraz z kolei Bonnard oczarowany jest śródziemnomorskim światłem. Będzie często wracać do Saint-Tropez, między innymi z Paulem Signac w 1911 roku; mieszkać będzie również w Cannes i Antibes. Ale swój pierwszy dom kupi w departamencie Eure, w Vernon, w 1912 roku. Nazwie go „Ma Roulotte" (Mój wóz). Posiadłość ta znajduje się tuż koło Giverny, gdzie mieszka i pracuje Claude Monet, którego często odwiedza. W czasie I wojny światowej Pierre Bonnard mieszka w Vemon i niedaleko Saint-Germain-en-Laye, pod Paryżem, gdzie wynajmuje dom. Nadal dużo podróżuje i podczas kolejnego pobytu na południu kupuje willę w Cannet, małej wiosce na północ od Cannes. Ten maty różowy domek nazywa „Le Bosquet" (Zarośla). Ciepły klimat jest dużo zdrowszy dla Marthe i oboje jeżdżą tam regularnie. W tym okresie Bonnard jest już we Francji artysta uznanym. Brał udział w licznych wystawach, marszandzi zaczynają zabiegać o jego płótna, a jego sława przekracza granice Francji. Zaproszony jako członek jury nagrody Carnegie, artysta wyjeżdża na spotkanie z publicznością amerykańską w 1926 roku. Jedzie do Pittsburgha, następnie do Chicago, Nowego Jorku i Waszyngtonu. Jego pierwsza wystawa indywidualna ma miejsce dwa lata później w Nowym Jorku w galerii De Haucke and Co. W 1936 roku sam otrzymuje drugą nagrodę Carnegie. Bonnard mieszka na zmianę w Cannet, Vernon i w Paryżu. Mimo częstych wyjazdów jest wierny Paryżowi i od roku 1911 wynajmuje pracownię, którą zajmować będzie do końca życia, przy ulicy Tourlaque. Jednak artysta skarży się na życie w dużym mieście: „Nie spędzam w Paryżu więcej niż dwa miesiące w roku. (...) Nie mogę tam pracować: za dużo hałasu, za dużo rzeczy mnie rozprasza". Mimo, iż malarz lubi intensywne słońce południa, uważa światło północy za bardziej interesujące. Między rokiem 1933 a 1934 dwukrotnie udaje się do La Baule. Od 1934 roku wyjeżdża również na dłuższy okres nad Kanał La Manche, przebywa między innymi w Deauville i Trouville w Normandii. Artysta oddaje hołd malarzowi Eugene Boudin (l824-1898): „To Boudin powiedział mi o Deauville, twierdził, że nie ma innego miejsca na świecie, gdzie niebo byłoby tak piękne i tak różnorodne i muszę mu przyznać rację
OSTATNI ADRES:CANNET
W 1939 Bonnard wyjeżdża po raz ostatni do Normandii, sprzedaje dom w Vernon i wycofuje się do willi w Cannet. Postanawia nie wracać i nie wystawiać swoich obrazów w Paryżu, w czasie okupacji niemieckiej. Na południu zbliża się do Matisse'a, który jest jego sąsiadem. Ale na Bonnarda spadają nieszczęścia: w 1940 traci swego przyjaciela Vouillarda, a w 1942 umiera Marthe. Artysta bardzo cierpi, ale wstydliwość pozwala mu się podzielić cierpieniem jedynie z najbliższymi przyjaciółmi, w tym z Matissem. Pod koniec drugiej wojny światowej, w 1945 roku, Bonnard przyjeżdża na krótko do Paryża. Do Cannet wraca w towarzystwie siostrzenicy, Renee Terrasse, która będzie z nim mieszkać do końca, usiłując ulżyć jego samotności. Artysta umiera 23 stycznia 1947 roku w swej niewielkiej posiadłości na Lazurowym Wybrzeżu — „Le Bosquet". Ma prawie 80 lat. Tego samego roku w paryskim Musee de l'Orangerie zostaje zorganizowana wielka retrospektywa jego dzieł, uświadamiająca Francji utratę jednego z najwybitniejszych dwudziestowiecznych kolorystów i jednego z najbardziej wrażliwych malarzy. Bonnard nigdy nie szukał zaszczytów. Pod koniec życia jego obrazy osiągały ceny bardzo wysokie, co mu się nie podobało. Mówił: „Wszystkie te zera mnie drażnią". Bonnard nie był człowiekiem pieniądza, pozostał do końca życia człowiekiem prostym. Sława nie zmieniła ani jego charakteru, ani sposobu życia.