malarze
Paul Klee 1879-1940
Dziewiętnastoletni Paul Klee, choć wychowany w rodzinie muzyków, wiąże swą przyszłość z malarstwem. W Monachium, a potem w Weimarze, gdzie współpracuje z Bauhausem, kreuje oryginalny świat malarski, szalenie subiektywny, a przecież ponadczasowy i uniwersalny. Po dojściu Hitlera do władzy Klee opuszcza Niemcy i ostatnie lata życia spędza w Szwajcarii. Umierając pozostawia spuściznę licząca ponad dziewięć tysięcy prac.
Paul Klee przychodzi na świat 18 grudnia 1879 roku w Munchenbuchsee, miasteczku lezącym koło Berna, w niemieckojęzycznej części Szwajcarii. Jego siostra Mathilda ma wtedy trzy lata. Hans Klee, ich ojciec, jest Niemcem i dlatego Paul otrzymuje narodowość niemiecką. Matka, Ida Frick, jest pół-Francuzką, pól-Szwajcarką z Bazylei. Według tradycji rodzinnej, przodkowie wywodzą się z południa Francji i z północnej Afryki. To stąd być może matowa cera i czarne, głębokie jak saharyjska noc spojrzenie Paula.
MUZYCZNE POCZĄTKI
W 1880 roku państwo Klee przenoszą się do Berna; po kilku przeprowadzkach zamieszkują na stałe przy Obstbergweg 6. Życie rodziny Klee wypełnia muzyka. Hans jest nauczycielem muzyki w szkole kantonalnej. Ida absolwentką konserwatorium w Stuttgarcie. Naturalną koleją rzeczy, trzyletni Paul rozpoczyna naukę gry na skrzypcach. Świat muzyki jest mu wówczas najbliższy, chociaż przejawia talenty i w innych dziedzinach — babka ze strony matki uczy chłopca od maleńkiego posługiwać się pastelami. Paul, uczeń raczej średni, pasjonuje się w szkole wyłącznie greką, ale jego uzdolnienia muzyczne są tak wybitne, że już jako jedenastolatek zastępuje skrzypków berneńskiej orkiestry symfonicznej. Dzięki temu gruntownie zaznajamia się z twórczością największych kompozytorów klasycznych. Żałuje tylko, że dyrygent, uznając partyturę za zbyt trudną, nie chce włączyć finału z opery „Don Giovanni" do programu orkiestry. Istotnie, poziom zespołu pozostawia chyba wiele do życzenia. W roku 1905 słynny wiolonczelista Pablo Casals, wychodząc z sali po gościnnym koncercie, nie może się powstrzymać od okrzyku: „Grać z tą orkiestrą to coś strasznego!". Klee ma świadomość, ze w Bernie nie będzie mógł rozwijać swych umiejętności ani odnaleźć własnej drogi. A wciąż jeszcze nie wie, co chciałby robić w przyszłości. Waha się między muzyką, rysunkiem a poezją, od dawna bowiem pisze opowiadania i wiersze. W 1898 roku zdaje maturę i postanawia opuścić rodzinne miasto. Pociąga go Paryż, lecz ze względu na oddalenie i odmienności kulturowe zarzuca pomysł wyjazdu do Francji. Wybiera Monachium, nie tak odległe i bardziej swojskie, bo niemieckie, a będące w tym czasie jednym z najważniejszych ośrodków artystycznych Europy. No i grają tam świetne orkiestry. Paul przyjeżdża do stolicy Bawarii w październiku 1898 i ostatecznie decyduje się na studia malarskie. Za radą Lodwiga Lofftza, dyrektora Akademii Sztuk Pięknych, zapisuje się do klasy przygotowawczej, prowadzonej przez Heinricha Knirra.
POCZĄTKI W MONACHIUM
Monachium to miasto artystów, tętniące życiem i jakże różniące się atmosferą od prowincjonalnego Berna. Klee zbliża się do kręgów Jugendstilu, monachijskiej odmiany secesji, interesuje się czasopismem „Simplicissimus". Spotyka kilku miejscowych malarzy, lecz nie ma na razie pojęcia o istnieniu wielkich impresjonistów. Rzadko odwiedza muzea, za to często sale koncertowe. Słucha muzyki Richarda Wagnera, Richarda Straussa i, rzecz jasna, Mozarta. Podczas jednego z takich muzycznych wieczorów poznaje młodą pianistkę Lily Stumpf, swoją przyszła żonę. Jednocześnie pilnie studiuje i w październiku 1900 jego wysiłki będą wynagrodzone — zostaje przyjęty do monachijskiej Akademii Sztuk Pięknych. Wstępuje do klasy malarstwa Franza von Stuck (1863-1928), ale szybko doznaje rozczarowania — zajęcia zbytnio przypominają lekcje w klasie przygotowawczej. Prace szkolne Paula niewiele odbiegają od prac innych studentów i nawet w tym co robi poza Szkołą, tylko dla siebie, widać silny wpływ nauczyciela. Jedynie kilka rysunków i pejzaży zrealizowanych podczas wakacji pozwala domyślać się interesującej osobowości artystycznej. Zniechęcony do malowania, pragnie spróbować sił w rzeźbie, ale nie dostaje się do pracowni Rumanna i w marcu 1901 roku porzuca Akademię. W tajemnicy przed bliskimi zaręcza się z Lily Stumpf i wyjeżdża do Berna. Zaraz po powrocie do rodzinnego miasta Paul myśli o wyjeździe. Chciałby pogłębić swą wiedzę o malarstwie, a czyż jest na to lepszy sposób niż podróże? W towarzystwie przyjaciela ze studiów, Hermanna Hallera, udaje się w październiku 1901 do Włoch, gdzie zostaje do maja 1902. Zwiedza Genuę, Livorno, Pizę, Rzym, Neapol, Florencję... Olśniewa go sztuka dawnych mistrzów. Szczególnym podziwem darzy Rafaela (l 483 -1520), Leonarda da Vinci (1452-1519) i Botticellego (1445-1510) –Narodziny Wenus uznaje za „absolutnie doskonałe dzieło malarskie". Natomiast oglądając w Rzymie wystawę rzeźb Rodina (1840-1917). uznaje jego modelunek za karykaturalny. Po latach przyzna, że w tamtym czasie sztuka nowoczesna zbijała go z tropu. Pojął może podstawowe zasady rządzące sztuką, jednak wiele musiał się jeszcze nauczyć.
SAMOTNA DROGA NA SZCZYT
Klee wraca do Bema w 1902 roku i do 1905 mieszka u rodziców. Postanawia samodzielnie odnaleźć swą drogę w sztuce. Studiuje anatomię, uczęszcza na wykłady profesora Strassera. Podróżując po Italii zrozumiał, ze w sztuce chodzi nie tyle o kopiowanie dawnych mistrzów, co o poszukiwanie sposobu wyrażenia własnej osobowości. Ćwiczy teraz przede wszystkim rysunek. Realizuje Inwencje, cykl satyrycznych rycin, w których ujawnia się jego ironiczne i pesymistyczne nastawienie do świata. W liście do ojca (1902) pisze: „Aby nie stać się przedmiotem żartów, trzeba podsunąć ludziom inny powód do śmiechu, a najlepiej niech to będzie obraz ich samych". Jakkolwiek prace te nie znajdują specjalnego uznania w oczach publiczności, Klee nie zniechęca się. Opanowuje technikę grawiury i malarstwo na szkle, podróżuje. Wiosną 1905 spędza dwa tygodnie w Paryżu. Odwiedza głównie Luwr, pełen podziwu dla obrazów Watteau, Chardina, Leonarda da Vinci i Goyi. (Impresjonistów zobaczy dopiero podczas następnej wizyty we Francji.) We wrześniu 1906 roku — po krótkim pobycie w rodzinnym mieście Bernie — bierze ślub z Lily Stumpf Młodzi małżonkowie mieszkają w Monachium. Klee maluje, gra na skrzypcach, często chodzi na koncerty. Bardzo dużo czyta, klasyków greckich i łacińskich w oryginale, Biblię, Cervantesa, Calderona, Hoffmanna, Gogola, Dostojewskiego, Strindberga, Wedekinda. Autorem, którego ceni najwyżej, jest niewątpliwie Goethe — trzy razy pod rząd czyta „Powinowactwa z wyboru". Zachwyca się Wolterem, a zwłaszcza jego „Kandydem". I nareszcie odkrywa w Monachium obrazy ran Gogha, Cezanne'a i Matisse'a.
UZNANIE
W 1907 roku przychodzi na świat jedyne dziecko malarza, syn Felix. Paul od początku spędza z nim wiele czasu. Równocześnie bardzo intensywnie pracuje i w 1910 roku, w berneńskim Kunstmuseum, ma miejsce pierwsza ekspozycja, otwierająca mu drogę do sławy. Na echa tej świetnej wystawy nie musi długo czekać. W 1911 poznaje Alfreda Kubina (1877-1959), Augusta Macke (1887-1914) i Wassila Kandinsky'ego (1866-1944), założycieli „Der Blaue Reiter". Już na drugiej wystawie tej grupy, zorganizowanej w monachijskiej galerii Goltz (1912), Klee pokazuje siedemnaście grafik. W tym samym roku jedzie z Lily do Paryża. W 1914 znowu wyjeżdża, tym razem do Tunezji. W podróży towarzyszą mu dwaj malarze, August Macke i Louis Moilliet (1880-1962). Klee, zaabsorbowany problemem koloru w obrazie i zafascynowany niezwykłym światłem Południa, maluje wówczas akwarele o łagodnych przejściach kolorystycznych. Lecz wkrótce na horyzoncie zbiorą się ciemne chmury. Pierwsza wojna światowa zabiera Paulowi dwu bliskich przyjaciół, Mackego i Franza Marca (1880-1916). On sam zostaje zmobilizowany w dniu, w którym dowiaduje się o śmierci Marca. Rok 1916 to również rok nowej wystawy, otwartej w Berlinie. Jak na ironię losu, teraz właśnie jego płótna po raz pierwszy dobrze się sprzedają. W 1918, po zakończeniu wojny, Klee wraca do Monachium
SłAWA MIĘDZYNARODOWA
Inspiracja i wyobraźnia Klee nie ucierpiały z powodu wojny. Wręcz przeciwnie, realizuje on coraz więcej obrazów. W roku 1920, na retrospektywie w monachijskiej galerii Hansa Goltza, wystawia trzysta sześćdziesiąt dwie prace. Ekspozycja odnosi olbrzymi sukces. Ukazują się dwie monografie poświęcone artyście. 25 listopada otrzymuje telegram od współpracowników Bauhausu: „Drogi Panie Klee, wszyscy zgodnie zwracamy się do Pana z prośbą o objęcie katedry malarstwa w Bauhausie". Takiej propozycji nie może odrzucić. W kwietniu 1921 r. wyjeżdża do Weimaru, gdzie wówczas znajduje się siedziba Bauhausu. Rozpoczyna się najszczęśliwsza epoka w życiu Paula, mimo że na jej początki cień rzuca śmierć sparaliżowanej od 20 lat matki (1921). Klee prowadzi zajęcia praktyczne, kontynuuje i publikuje prace teoretyczne, a przy tym cały czas maluje. W 1922 roku do grona profesorów dołącza jego bliski przyjaciel, Wassily Kandinsky.W 1925 obaj przyjaciele przenoszą się z Bauhausem do Dessau. Klee nawiązuje coraz szersze kontakty międzynarodowe. W Paryżu uczestniczy w pierwszej wystawie surrealistycznej (1926). Umacnia swoją pozycję jednego z najwybitniejszych artystów współczesnych, mimo że nie należy do żadnego konkretnego nurtu. Lubi niezależność. Dlatego też, kiedy w Bauhausie nasilają się wewnętrzne konflikty, przyjmuje w kwietniu 1931 roku propozycję objęcia katedry malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Dusseldorfie. Nie będzie mu dane długo tam wykładać. 30 stycznia 1933 roku Adolf Hitler zostaje kanclerzem Niemiec. Tego dnia w liście do żony Klee daje wyraz swoim obawom, ze „Hitler wymknie się spod kontroli Papena i przebierze miarę. (...) Nie wierzę, żeby dało się jeszcze coś zrobić. Naród jest zbyt głupi, niezdolny realnie ocenić sytuację". Te złe przeczucia potwierdzą się w kwietniu 1933 roku. Z dnia na dzień Klee zostaje pozbawiony prawa do nauczania w Niemczech. Pod koniec roku wyjeżdża do Berna. W rodzinnym mieście spotyka go serdeczne przyjęcie. Retrospektywa zorganizowana przez władze miejskie w 1935 roku ostatecznie potwierdza renomę Paula Klee w Szwajcarii. Po drugiej stronie granicy, w Niemczech, prześladowania twórców awangardowych przybierają na sile. W 1937, na wielkiej wystawie „sztuki zdcgencrowancj", naziści pokazują między innymi siedemnaście obrazów Klee i usuwają z kolekcji państwowych sto dwa płótna malarza. Od 1936 roku Klee cierpi na sklerodermię. Choroba, która stanie się przyczyną śmierci artysty, ogranicza jego zdolność do pracy. W styczniu 1940 Klee traci ojca. On sam odejdzie kilka miesięcy później, jak gdyby dotrzymując danego słowa — powiedział kiedyś, ze nie przeżyłby następnej wojny. Od 10 maja Klee przebywa w klinice Locarno-Orselina. 29 czerwca 1940 umiera w szpitalu Locarno-Muralto. Na kamieniu nagrobnym umieszczono jako epitafium zdanie zaczerpnięte z jego dzienników; Wymykam się prawom tego świata".