malarze

Lucian Freud ur. 1922

[Rozmiar: 9328 bajtów] Uciekając przed narastającym w Niemczech terrorem faszystowskim, Lucian Freud — wnuk słynnego Sigmunda — przybywa w roku 1933 do Anglii. Wcześnie odkrywa swe malarskie powołanie, w tym też kierunku pójdą jego studia. Głosząc renesans malarstwa figuratywnego, w dość krótkim czasie staje się centralną postacią tak zwanej szkoły londyńskiej.
Rodzina Luciana Freuda należy do europejskiej elity intelektualnej. Jego dziadek — Sigmund Freud (1856-1939), twórca psychoanalizy, to jeden z najwybitniejszych myślicieli XX wieku. Rodzina Freudów przybyła do Wiednia z Moraw w połowie XIX wieku. W austriackiej stolicy młody Sigmund studiował najpierw medycynę, po czym zaczął interesować się przypadkami histerii i w roku 1900 opublikował swa pierwszą pracę — „Interpretacja snów". Osiem lat wcześniej przyszedł na świat jego ostatni syn—Ernst (1892-1970). Nie pójdzie w ślady ojca, wybierze bowiem twórczość artystyczną. Po rozpoczęciu studiów architektonicznych, spędzi rok w monachijskiej Akademii Sztuk Pięknych, gdzie z zamiłowaniem poświęci się rysunkowi i malarstwu. Po uzyskaniu dyplomu architekta osiada w Berlinie i poślubia Lucie Brasch, córkę bogatego handlarza zbożem. Młodzi państwo Freud zamieszkują w eleganckiej berlińskiej dzielnicy, niedaleko od Tiergarten. Mieszkanie tchnie spokojem i statecznością, czym przypomina Wiedeń. Lucian Freud — który urodził się tam 8 grudnia 1922 roku — wspominać będzie reprodukcje obrazów Hokusai, wiszące na ścianach ich niemieckiego domu.
BERLIŃSKIE DZIECIŃSTWO l WYGNANIE
Lucian Freud jest drugim z trzech synów państwa Freud. Jak sam się wyrazi — dzieciństwo miał spokojne i szczęśliwe. Chłopiec zapisany zostaje do berlińskiego Franzosisches Gymnasium, gdzie bardzo dobrze daje sobie radę. Sięgając pamięcią wstecz ma wrażenie, iż nigdy nie wypuszczał ołówka z ręki. Pod uważnym spojrzeniem ojca przyszły malarz z równą zręcznością posługuje się piórkiem jak i pędzlem, co budzi zachwyt otoczenia. Początkujący twórca daje upust swemu talentowi także w innych formach ekspresji, mnożąc techniki i nieustannie wzbogacając wachlarz środków twórczych. Wakacje spędza wraz z rodziną nad Bałtykiem; często również przebywa u swych dziadków ze strony matki, koło Cottbus. Tam właśnie zaczyna się jego miłość do koni, które dosiada z wyjątkową łatwością. Na zawsze pozostanie mu w pamięci potworny obraz pożaru, który całkowicie strawił należące do dziadków stajnie, kiedy to wirującym językom ognia, towarzyszyło pełne paniki rżenie przerażonych koni. Państwo Freud przez długie jeszcze lata wiedliby zapewne szczęśliwe berlińskie życie, gdyby historia nie zadecydowała inaczej. Od połowy lat dwudziestych nad Niemcami zaczyna krążyć widmo narodowego socjalizmu. W Berlinie, jak i na terenie całego kraju, mnożą się antyżydowskie prowokacje i napady. Freudów — austriackich Żydów — napawa to coraz większym niepokojem. Rodzice przyszłego malarza czynią wszystko, by ich dzieci znalazły się z dala od brutalnej rzeczywistości, by nie zetknęły się z narastającą nazistowską przemocą. Wiele lat później malarz wspominać będzie, iż prowadząc go do liceum francuskiego, guwernantka wybierała różne okrężne drogi, by uniknąć przechodzenia koło ruin spalonego Reichstagu. W nocy z 27 na 28 lutego 1933 roku w parlamencie niemieckim wzniecony został pożar. Nie spowodował strat w ludziach, miał jednak poważną wymowę symboliczną. Wraz z dymem płonącego Reichstagu bezpowrotnie bowiem ulotniła się nadzieja na demokrację. Nic nie jest już w stanie powstrzymać Hitlera. Ernst Freud jest świadomy zagrażającego rodzinie niebezpieczeństwa. Jeszcze tego samego roku, podejmuje decyzję opuszczenia Niemiec. Freudowie wyjeżdżają do Londynu.
NIESPOKOJNE LATA STUDIÓW
Wysiadający na angielski ląd Lucian Freud ma niespełna jedenaście lat. Przystosowanie się do nowych warunków nie wydaje się być jednak zbyt trudne. Chłopiec bardzo szybko odnajduje nowe punkty zaczepienia. Kłopoty i trudności pojawią się dopiero w związku z nauką szkolną. W okresie tym, w rodzinie Freudów nikt nie wątpi, że Lucian będzie malarzem. Potwierdza to sam Ernst Frued, zapisując syna do Darlington Hall. Instytucja ta, leżąca w Devon, niedaleko Totnes, jak opisuje historyk sztuki Robert Hughes: „została założona przez Leonarda Elmhirsta i jego bardzo postępową żonę — Amerykankę, dziedziczkę pokaźnej fortuny — w celu przygotowywania młodych do czekającej ich odpowiedzialności społecznej, pozostawiając im całkowitą wolność w podejmowaniu decyzji. Jakże się ta niezależna społeczność — posiadająca własną fermę, tereny łowne, stajnie oraz warsztaty tkackie i budowlane — różniła od archetypowego, zamkniętego, ignoranckiego i surowego internatu brytyjskiego! Jak się jednak wydaje, wolność graniczyła tu poniekąd z anarchią". Rozczarowany swym profesorem od rysunków, Lucian Freud całe godziny spędza w siodle. Przez pewien czas nosi się nawet z zamiarem zostania dżokejem. W okresie tym, a dokładniej — w 1937 roku, wykona jedną jedyną tylko rzeźbę — trójnogiego konia w piaskowcu. Po krótkim pobycie w liceum o charakterze bardziej już klasycznym, sztuce przywróci go właśnie ów rzeźbiony koń. W roku 1938 Ernst Freud przedstawia rzeźbę syna w londyńskiej Central School of Arts and Crafts i chłopiec zostaje natychmiast przyjęty. Przyszły artysta przeprowadza się zatem do garsoniery znajdującej się niedaleko Charlotte Street, dosłownie kilka kroków od domu, w którym pod koniec XIX wieku mieszkali dwaj poeci francuscy — Rimbaud i Verlaine. W roku 1939 Lucian Freud zostaje obywatelem brytyjskim. Malarstwo pochłania go coraz bardziej. Wkrótce ponownie zmieni szkołę. Pewnego dnia, jeden z przyjaciół zaprasza go do znajdującej się niedaleko Charing Cross Road bardzo wówczas modnej kawiarni, gdzie spotykają pełną uroku nieznajomą, która utrzymuje, iż jedyna szkoła godna miana akademii sztuki to East Anglian School of Painting and Drawing w Dedham. Instytucję tę prowadzi malarz Cedric Morris. Lucian Freud zapisuje się tam jeszcze w 1939 roku. Zajęcia maja charakter praktyczny i konkretny, co odpowiada początkującemu artyście. We wczesnych pracach Freuda odnaleźć można wyraźne ślady stylu Morrisa. Ale i tym razem malarz nie pozostanie tu długo. Pewnej nocy Lucian Freud pracuje w jednej ze szkolnych sal, przez nieuwagę zostawia nie zgaszonego papierosa — pożar niszczy kompletnie pomieszczenia szkoły. Morris nie zachowuje jednak urazy do swego ucznia. Proponuje mu nawet by przychodził malować do jego własnej pracowni. I tak, w Longham, w towarzystwie swego mistrza, Freud maluje doniczki z kwiatami i kaktusy.
PODRÓŻE LONDYŃCZYKA
Jest rok 1942, wojna pustoszy Europę. Lucian Freud zgłasza się na ochotnika i zostaje wcielony do marynarki. Kilka miesięcy później, ranny, trafia do szpitala. Nie przestaje jednak tworzyć. Dużo rysuje. Podczas rekonwalescencji maluje u Morrisa. Po zakończeniu wojny i po zaleczeniu wojennych ran, artysta postanawia ruszyć w podróż. W 1946 roku trafia do Grecji, gdzie powstają jego miniaturowe martwe natury. Kilka miesięcy później przyjeżdża do Paryża. Zachwyca go to, że Francuzi „bardzo poważnie traktują fakt, iż ktoś jest malarzem, akceptują to w sposób naturalny i nie widzą w tym nic nadzwyczajnego. No i jak, dobrze idzie malarstwo? W Londynie nikt by nie zadał podobnego pytania". Francja, a szczególnie Paryż, to miejsce gdzie Lucian Freud będzie jeszcze często i z ochotą powracać. W kilka miesięcy po swym pierwszym paryskim pobycie, Freud ponownie jest nad Sekwaną. "Towarzyszy mu Kathleen Graham, zwana — Kitty, córka angielskiego rzeźbiarza rosyjskiego pochodzenia — Jacoba Epsteina (1880-1959). Niedługo potem zostanie ona żoną malarza. „Była pierwszą, naprawdę ważną dla mnie osobą" — zwierzy się później Freud. Kitty to również ulubiona modelka artysty, w którego pracy coraz więcej miejsca zajmuje portret. Podczas wspomnianego pobytu w Paryżu, Kitty Graham rozchorowuje się, leży w łóżku, ma temperaturę, a jej ciałem wstrząsają dreszcze. W pierwszym odruchu Freud biegnie do najbliższego sklepu z przyborami dla plastyków, by kupić płytę graficzną i kwas azotowy. W hotelowym pokoju natychmiast zabiera się za żłobienie wizerunku ukochanej, płytę poddaje trawieniu kwasem w umywalce.
KU GALERII PORTRETÓW
Mówiąc o nim, przyjaciele i bliscy podkreślają jego zapamiętałość w pracy. Po wojnie rośnie liczba namalowanych przez Freuda obrazów. Malarz bywa regularnie w londyńskich muzeach. Świetnie zna twórczość malarzy dziewiętnastowiecznych, wykonuje kopie obrazów dawnych mistrzów oraz współczesnych mu twórców, nie przerywając pracy nad własnymi płótnami. W jego malarskich poszukiwaniach najważniejsze miejsce zajmuje Francja, co bardzo trafnie ujął historyk sztuki, Michael Peppiat, mówiąc o malarzach angielskich z tej samej co Freud grupy pokoleniowej: „Początkowo wszyscy ci malarze zwracają się ku ówczesnej kulturze francuskiej, widząc w niej punkt odniesienia i źródło inspiracji". Poza sztuką francuską, Freud znajduje inspiracje w malarstwie niemieckim i flamandzkim. Udaje się do Colmar, by zobaczyć Oltarz z. Issenheim Matthiasa Grunewalda (ok. 1475-1528), a także do Haarlemu, by móc podziwiać dzieła Fransa Halsa (1582-1666). Również francuska literatura i filozofia budzą żywe zainteresowanie Luciana Freuda. Sartre odegra decydującą rolę w uniezależnianiu się malarzy należących do szkoły londyńskiej. Pod koniec lat czterdziestych Lucian Freud poznaje głównych londyńskich malarzy, należących do tej samej generacji. Przede wszystkim, tak bardzo przezeń cenionego, Francisa Bacona (l909-1992), któremu niejednokrotnie będzie pozować. Ci dwaj bliscy sobie malarze spotykają się często z Franckiem Auerbachem (ur. 1931), Leonem Kossofem (ur. 1926) czy wreszcie Michaelem Andrewsem (ur. 1928). Razem dyskutują nad problemami sztuki i literatury. Bywają w tych samych barach i restauracjach, pracują wspólnie, wzajemnie sobie pozując. Dzięki wytrwałości i uporowi właścicielki galem, Helen Lessore, artyści ci począwszy od roku 1952, mogli wystawiać swe dzieła w Beaux-Art. Gallery. Dla Freuda i dla jego kolegów jest to okazja, by zaistnieć przed szerszą publicznością. W roku 1954 Lucian Freud wraz z Francisem Baconem i Benem Nicholsonem (1894-1982) reprezentuje Wielką Brytanię na weneckim Biennale. Jego twórczość jest coraz bardziej ceniona, mimo że pozostaje znana tylko ograniczonemu kręgowi publiczności. Pozwala mu to jednak na dalszy rozwój. Najważniejszą część twórczości Freuda stanowią portrety. Pozują mu jego najbliżsi: córki Annabel i Esther oraz syn Kai. Jego przyjaciółka Celia Paul jest modelką podczas malowania słynnego Large Interior, wywodzącego się z inspiracji Watteau (1648-1721).
UZNANIE
Freud jest bardzo przywiązany do swej pracowni na Paddington. Maluje w niej nawet po swym ślubie z Lady Caroline Temple Blackwood, mimo że musi teraz dojeżdżać z daleka. W roku 1970 umiera ojciec artysty. Stanie się to powodem głębokiej depresji matki malarza. Freud rozpocznie wówczas duży cykl jej wyjątkowo przenikliwych portretów. Naprawdę twórczość Luciana Freuda zostanie doceniona dopiero w latach osiemdziesiątych. W roku 1983 malarz otrzyma angielski tytuł „Companion of Honour". W latach 1987-1988 zorganizowana zostaje wielka wystawa retrospektywna jego dziel w Hirshhorn Museum w Waszyngtonie oraz w Musee National d'Art Moderne w Paryżu. W latach dziewięćdziesiątych kolejne wystawy odbędą się w Londynie, Nowym Jorku i w Madrycie. Artysta nadal tworzy. Mieszka w Londynie, tryska energią, nawet za kierownicą samochodu, co wspomniany już Michael Peppiat skwitował stwierdzeniem, że „podróż z Freudem w jego Bentley'u modyfikuje na długo pojęcie prowadzenia samochodu".