malarze

Kazimierz Malewicz 1878-1935

[Rozmiar: 9328 bajtów] Kazimierz Malewicz, rosyjski malarz pochodzenia polskiego, urodził się na Ukrainie. W roku 1915 jego słynny Czarny kwadrat, wystawiony w Petersburgu, wywołał sensację i zgorszenie; obraz stał się symbolem nowego kierunku sztuki abstrakcyjnej — suprematyzmu. Radykalny abstrakcjonizm Malewicza ściągnął nań w latach dwudziestych oskarżenia o tendencje reakcyjne, a w końcu tego dziesięciolecia nawet szykany ze strony władz sowieckich.
Kijów, stolica Ukrainy, rozciąga się tarasami na zielo- i nych wzgórzach nad Dnieprem. 23 lutego 1878 roku w tym pięknym mieście przyszedł na świat Kazimierz Sewerynowicz Malewicz. Rodzice — Seweryn, Polak i katolik oraz kilka lat wcześniej poślubiona prawosławna Ukrainka Ludowiga Aleksandrowna Galinowska — mieli ośmioro dzieci: cztery córki — Wandę, Sewerynę, Wiktorię i Marię i czterech synów — Mieczysława, Kazimierza, Antoniego i Bolesława.
MŁODOŚĆ NA UKRAINIE
Rodzina Malewiczów mieszka w Jampolu, w okręgu charkowskim. W domu mówi się po polsku. Seweryn Antonowicz pracuje jako podmajstrzy w cukrowni. Kazimierz wzrasta wśród robotników cukrowni i chłopów uprawiających buraki cukrowe. W dzieciństwie fascynuje go wprawdzie funkcjonowanie rahneni, ale znacznie bardziej pociąga go wieś. Przyjaźni się z wiejskimi dzieciakami i nawet zostaje przywódcą bandy napadającej na chłopaków „fabrycznych". W 1890 roku Malewiczowie zamieszkują w niedalekiej Parchomowce, gdzie również jest rafineria cukru. Dwunastoletni Kazimierz odkrywa w sobie fascynację sztuką. Lubi obserwować chłopów okopujących czy wyrywających buraki i ma wielką ochotę malować to co widzi. Sam rozrabia farby i „fabrykuje" pędzle. Ojciec widzi w tym początkowo zwykłą zabawę i nawet go zachęca, ale — wspomina Malewicz w 1918 r. — „entuzjazm wnet się skończył". Chłopak zaczyna rysować całymi dniami, a ze szkoły przynosi coraz gorsze stopnic. Atmosfera w domu zaostrza się. Żeby udobruchać Ojca, Kazimierz zgadza się na naukę w szkole rolniczej. W roku 1893 nowa przeprowadzka — tym razem w okolice Kijowa. Seweryn coraz bardziej niechętnym okiem patrzy na artystyczne predylekcje syna. Matka, kobieta wrażliwa, sama pisząca wiersze, przeciwnie — popiera go. Na szesnaste urodziny zawozi go do Kijowa i w sklepie z farbami pozwala mu wybrać co mu się podoba. Staje się oczywiste, ze rozrywka Kazimierza przeradza się w pasję. Gdy kończy lat siedemnaście, jest już opętany jednym tylko pragnieniem: stanąć do egzaminu wstępnego w kijowskiej szkole sztuk pięknych. Tu jednak spotyka się ze stanowczym sprzeciwem ojca — syn ma pracować! Kiedy więc w 1896 roku rodzina przenosi się do Kurska, Kazimierz podejmuje pracę jako kreślarz w dyrekcji kolei (linii Moskwa — Kursk), ale wolny czas spędza z kilkoma kolegami na malowaniu i rysowaniu w plenerze. Żeni się w roku 1901 z osiem lat od siebie starszą Polką, Kazimierą Zgleitz. W następnym roku umiera na atak serca ojciec, mężczyzna zaledwie pięćdziesięciosicdmioletni. Od tej chwili nic już nie stoi na przeszkodzie, by Kazimierz mógł poświęcić się sztuce. Z pomocą marki składa grosz do grosza i wreszcie wyjeżdża do Moskwy studiować malarstwo.
ZEW MOSKWY
W roku 1904 Malewicz opuszcza swoje prowincjonalne miasto i udaje się do stolicy. Pragnie studiować w renomowanej Akademii Malarstwa, Rzeźby i Architektury, znanej z postępowych metod nauczania. Przygotowując się do egzaminu, uczęszcza na kursy Fiodora Roehrberga. W pracowni gromadzi się wielu młodych ludzi rodem z Ukrainy, zawiązują się przyjaźnie. Gdy w grudniu 1905 roku wybuchają rewolucyjne rozruchy, wszyscy idą na barykady. Malewicz opowie o tym po trzydziestu latach (1933): „Zdobyłem jakoś rewolwer i kule. To naprawdę była wojna. W mojej grupie niektórzy mieli pełne kieszenie naboi i najprzeróżniejszych rewolwerów. Dołączyli do nas inni, uzbrojeni w strzelby myśliwskie. Poszliśmy na Czerwoną Bramę, gdzie toczyła się walka... ". Gdy wszystko ucichło, Kazimierz wraca do swoich przygotowań. Trzykrotnie — i bez powodzenia — zdaje egzamin na Akademię. Po ostatniej próbie — 1 3 sierpnia 1907 — następnej już nie podejmie. Zaczyna się teraz okres prawdziwych kłopotów. Do Moskwy przyjeżdżają matka i żona z dwójką dzieci, Anatolim i Galiną, i tylko z pomocą rodziny Malewicz może sprostać potrzebom finansowym. Dzięki Fiodorowi Roehrbergowi pokazuje w marcu 1907 roku dwa rysunki na 14 wystawie Stowarzyszenia Artystów Moskiewskich, gdzie swe prace eksponuje również Wassily Kandinsky (1866-1944). Przy tej tez okazji zawiera znajomość, która rychło przerodzi się w przyjaźń — z Michaiłem Łarionowem (1881-1964) i Natalią Gonczarową (l88l-1962). Osobowość artystyczna tych dwojga malarzy silnie wpłynie na Malewicza. Z wolna wchodzi on w środowisko awangardy, ale równocześnie w życiu prywatnym przeżywa kryzys. W 1909 roku opuszcza go żona, nie mogąc znieść borykania się z nieustanną biedą i ciągłych przenosin. W dodatku matka wraca na Ukrainę, malarz zostaje sam z synkiem i córeczką. Powierza je wtedy opiece Sofii Michajłowny Rafałowicz. Jest to młoda, pełna uroku autorka wierszy i opowiadań dla dzieci. Jeszcze w tym samym roku jesienią zostaje żoną Kazimierza. W trzydziestym pierwszym roku życia artysta stabilizuje swe życie osobiste, a jego droga artystyczna zdaje się być wyraźniej wytyczona. Należy teraz — tak jak Łarionow, Gonczarową i Kandinsky — do awangardowej grupy „Bubnowyj Walet" (Walet karowy). Po roku 1911 Malewicz zwraca swoje zainteresowania ku sztuce prymitywizującej, nacechowanej prostotą i naiwnym realizmem, o tematyce inspirowanej życiem na wsi. Wraz z Łarionowem i Gonczarową porzuca „Waleta karowego"; w marcu 1912 roku uczestniczy w słynnej wystawie zatytułowanej „Oslinyj chwost" (Ośli ogon), na której przedstawia swoje kubotuturystyczne prace. W ciągu następnych dwóch lat Malewicz prowadzi bardzo ożywioną działalność. Ilustruje książki, wygłasza odczyty, podpisuje manifesty. Podejmuje się reżyserii oraz zaprojektowania dekoracji i kostiumów do futurystycznej opery „Zwycięstwo nad słońcem". W jego twórczości dokonują się znamienne przeobrażenia. Wybuch wojny w 1914 roku zapoczątkowuje epokę doniosłych wydarzeń. Jak wielu innych artystów, Malewicz uczestniczy w działalności patriotycznej wykonując propagandowe plakaty. W tym samym czasie przyjdzie mu jeszcze przeżyć śmierć syna —Anatoli umiera na tyfus. I ta strata, i wojna są dla niego straszliwym wstrząsem. Kazimierz nie zbacza wszakże ze swej artystycznej drogi.
NIEOSIĄGALNY PARYŻ
30 grudnia 1915 roku, w Piotrogrodzie (jak nazywał się wówczas Sankt Petersburg) zostaje otwarta ekspozycja „0, 10" ("zwana „ostatnią wystawą futurystyczną"), na której Malewicz przedstawia trzydzieści dziewięć obrazów abstrakcyjnych, a wśród nich słynny Czarny kwadrat. Inicjuje nową sztukę bezprzedmiotową — suprematyzm, kierunek którego nazwie Malewicz wywodzi od „supremacji czystego odczucia w sztukach plastycznych". W styczniu 1916 artysta publikuje swój pierwszy traktat („Od kubizmu i futuryzmu do suprematyzmu. Nowy malarski realizm."), a następnie prowadzi wykłady objaśniające swoje koncepcje i dzieła. Twórczość Malewicza budzi wprawdzie zainteresowanie wielu artystów, ale krytycy i publiczność odnoszą się do niej wrogo. W rok później wybucha rewolucja październikowa, którą artysta wita z entuzjazmem. Bierze udział w manifestacjach i zebraniach, przygotowuje program zapoznawania robotników ze sztuką nowoczesną. W Piotrogrodzie, w Moskwie i w innych miastach powstają państwowe Wolne Pracownie Artystyczne. Pod koniec roku 1919 do nauczania w takiej Wolnej Pracowni Artystycznej w Witebsku na Białorusi, ściąga Malewicza Marc Chagall (1887-1985) — ówczesny komisarz do spraw sztuki w tym mieście. W szkole tego typu uczniowie — często niespełna czternastoletni — sami wybierają sobie nauczycieli i sami ustalają warunki przygotowań do dyplomu. Ambicją profesora Malewicza jest wyzwolenie energii twórczej tkwiącej w każdym uczniu. Często powtarza: ,W naszych pracowniach nie malujemy już obrazów, ale wznosimy zręby nowego życia". W lutym 1920 roku uczniowie dekorują salę, gdzie ma się odbyć konferencja na temat walki z bezrobociem. W kwietniu i maju tegoż roku mają miejsce dwa ważne dla artysty wydarzenia, w związku z którymi powraca do Moskwy: Sofia Michajłowna rodzi córkę Unę oraz otwarta zostaje 16 Wystawa Państwowa poświęcona jego twórczości, obejmująca sto pięćdziesiąt trzy dzieła. Tymczasem malarz od pewnego czasu odrzucił pędzel i chwycił za pióro, a także oddaje się poszukiwaniom w innych dziedzinach — pociąga go teraz również sztuka stosowana i architektura. Publiczność i środowiska artystyczne zaczynają rozumieć i akceptować sztukę Malewicza. Natomiast władze sowieckie odnoszą się doń z rosnącą nieufnością. Artysta ma coraz większą ochotę wyjechać do Europy Zachodniej i tam poszukiwać nowych możliwości. Pragnienie to wzrasta, gdy w 1925 roku umiera jego żona. Z początkiem 1926 roku Malewicz ubiega się o wyjazd do Francji, marzy o Paryżu. Dostaje zezwolenie po roku, ale tylko do Polski i do Niemiec. Pozostawia stara matkę i sześcioletnia córeczkę Unę i wyjeżdża do Warszawy na inaugurację Międzynarodowej Wystawy Architektury (8 do 28 marca 1927 roku). Od 1 kwietnia jest w Berlinie, ale już 5 czerwca wraca do Leningradu (jak przemianowano w 1924 roku Piotrogród), po otrzymaniu z Rosji niepokojącego listu, który skłonił go do niezwłocznego powrotu. Treść tego listu nikomu nie jest znana. Wiadomo jednak, że to nagłe wezwanie do kraju zbulwersowało malarza. Już nigdy nie wypuszczono go za granicę. Malewicz obejmuje ponownie profesurę w Państwowym Instytucie Historii Sztuki. Jedna z jego uczennic jest dwudziestopięcioletnia Natalia Andriejewna Manczenko, którą poślubia w lipcu 1927 roku. Ma czterdzieści dziewięć lat. Powraca do malarstwa sztalugowego. Po pobycie w Berlinie zaczyna mieć poważne kłopoty z NKWD, jest podejrzany o szpiegostwo na rzecz Niemiec i regularnie przesłuchiwany. Wprawdzie Galeria Tretiakowska organizuje w roku 1929 retrospektywę jego twórczości, ale u władz jest w zdecydowanej niełasce. Pozostaje pod stałym nadzorem policyjnym, cenzura coraz częściej odrzuca jego artykuły. W roku 1930 trafia nawet na krótko do więzienia i zostaje zwolniony z pracy w leningradzkim Domu Sztuki. Artysta zapada na zdrowiu, do czego niewątpliwie przyczyniły się w pewnym stopniu psychiczne i fizyczne prześladowania, jakich doświadczał w ostatnich latach. W 1953 okazuje się, że jest chory na raka. Umrze dwa lata później, 15 maja 1935 roku. Kazimierz Malewicz życzył sobie, by pogrzeb stał się ostatnią manifestacją jego artystycznych poszukiwań. Zgodnie ze swą wolą, zostaje pochowany w czarno-biało-czerwonym ubraniu i w trumnie własnego projektu, ozdobionej czarnym kwadratem na białym tle, który po zamknięciu wieka znajdzie się dokładnie nad twarzą zmarłego,