malarze
Joan Miro 1893-1983
„Najgłębsza prawda kryje się (...) w tajemniczym promieniowaniu ukrytego ognia, w którym wypracowuje się dzieło" — mówi Miro w roku 1957. Uważa, iż najważniejsze nie są głębie ludzkiej duszy, łecz samo dzieło człowieka. Światowej sławy malarz porzuca pędzle dla rzeźby i ceramiki. Jego siły twórcze i potęga kreacji wydają się nie mieć granic.
Miro przychodzi na świat 20 kwietnia 1893 roku w Barcelonie. Jego ojciec jest jubilerem, synem kowala, zaś dziadek ze strony matki zajmuje się produkcją mebli. Maty Joan nie lubi szkoły. Jedyną rzeczą, która naprawdę go interesuje jest rysowanie; rysuje starannie i dokładnie. Zapełnia zeszyty szkicami pejzaży z Majorki — skąd pochodzi jego matka — oraz Terragony — rodzinnych stron ojca. Rysuje tez rybki, parasol, kwiaty, żółwia; jednak nigdy ludzkie twarze.
PIERWSZE PRZECIWNOŚCI
Miro chciałby zostać malarzem, lecz ojciec jest temu przeciwny. W 1907 roku zapisuje chłopca do szkoły handlowej. Wyraża jednak zgodę, by syn równolegle uczył się w barcelońskiej Szkole Sztuk Pięknych, sławnej Lonja, której uczniem, kilka lat wcześniej, był Picasso (1881-1973). W 1910 roku ojciec decyduje, że nauka skończona i zmusza Joana do podjęcia pracy w przedsiębiorstwie handlowym. Joan zostaje pomocnikiem kancelisty. Po roku załamuje się nerwowo, cierpi na depresję i zapada na tyfus. Choroba wyzwala go jednak, bo pozwala powrócić do malowania. Podczas rekonwalescencji w Ontroig, w domu, który niedawno rodzice kupili koło Terragony, Miro znów zaczyna rysować. Tym razem nic nie zawróci go z drogi, którą obrał: będzie malarzem. W 1912 roku zapisuje się do pracowni Francisco Galiego (1880-1965) awangardowego pedagoga, który wymaga od uczniów malowania z zasłoniętymi oczami: kształci w ten sposób pamięć wizualną oraz poznawanie kształtów za pomocą dotyku. W tym okresie Miro odkrywa malarstwo impresjonistów, fowistów i kubistów. Zawiera też liczne znajomości, a przyjaciółmi na całe życie pozostaną E.C. Ricart oraz Joseph Llorens Artigas (1892-1980). W roku 1915 Miro i Ricart wynajmują wspólnie pracownię. Miro uczęszcza wówczas do prywatnej Akademii Rysunku przy kole św. Łukasza, gdzie częstym gościem jest znacznie odeń starszy, słynny architekt Antonio Gaudi (1852.-1926). Młodego malarza interesują zjawiska awangardowe, a tych w Katalonii nie brak. W 1917 roku poznaje Francisa Picabię (l879-1953), francuskiego malarza i pisarza, który w Barcelonie publikuje dadaistyczne pismo „391".
Z ULICY BLOMET NA ULICĘ FONTAINE
W 19l8 roku, w galerii Dalmau w Barcelonie, Miro organizuje pierwszą wystawę swych prac. Następnego roku po raz pierwszy udaje się do Paryża, gdzie poznaje Picassa, Katalończyka jak on sam. Pisze wtedy do jednego z przyjaciół: „Paryż poruszył mnie do głębi, i z dobrym skutkiem, jak żywy organizm; czuję się cały przeniknięty kontaktem z tutejszą słodyczą". Od 1920 wszystkie zimy Miro będzie spędzał w Paryżu, zaś w miesiącach letnich mieszka w Montroig. W stolicy Francji, w dzielnicy Montparnasse, pod numerem 45 przy ulicy Blomet, Miro jest sąsiadem malarza Andre Massona (1896-1987). Ich pracownie przylegają do siebie. Wśród zachodzących tam przyjaciół znajdują się m.in. poeci Tristan Tzara (1896-1963), Pierre Reverdy (1889-1960) i Max Jacob (1876-1944), amerykańscy pisarze Henry Miller (1891-1980) i Ernest Hemingway (1899-1961), który udziela im lekcji boksu. W 1921 roku ma miejsce pierwsza paryska wystawa prac Miro, zorganizowana przez Dalmau, wspomnianego już marszanda z Barcelony. Czasy są ciężkie. „Miałem wiele rysunków, w których pokazywałem wrażenia jakie wywoływał u mnie głód. Wracałem wieczorem do domu bez kolacji i nocowałem swe odczucia na papierze". Nie stać go na wymiano rozbitych szyb iv oknach pracowni, a kupiony okazyjnie piecyk nie działa. W tym czasie malarz może sobie pozwolić na jeden obiad w tygodniu, w pozostałe dni oszukuje głód suszonymi figami i innymi namiastkami prawdziwych posiłków. Wokół Miro i Massona zawiązuje się tak nazywana „grupa ulicy Blomet". W jej skład wchodzą przyjaciele o podobnych zainteresowaniach i podobnym stylu życia. W obu pracowniach spotykają się regularnie Antonin Artaud (1896-1948), Michel Leiris (1901-1990), Georges Bataille (1897-1962), Marcel Jouhandeau (1888-1979), Georges Limbour (1900-1970), malarz i rzeźbiarz Jean Dubuffet (1901-1985), poeci Robert Desnos (1900-1945), Paul Eluard (1895-1952), Raymond Queneau (1903-1976). „Ta zażyłość — koleżeństwo byłoby tu lepszym słowem, tłumaczy Masson — nie miała w sobie nic specjalnie intelektualnego; wspólne rozmowy i odczucia, wspólne posiłki, praca w podobnym napięciu i wspólne tańce [w pobliskim Bal Negre]”. W chwilach wolnych od pracy przyjaciele z ulicy Blomet grają w karty, w domino lub w strzałki. Chodzą też na bale maskowe i na przebierane potańcówki do podej rzanych, a nawet otoczonych zła sławą barów. Na zapleczu swej pracowni Masson zgromadził kilka worków, na których mogą sypiać znajomi. Max Jacob nazywał to miejsce „złotą pościelą". Jednym z ulubionych poetów młodych ludzi jest Arthur Rimbaud (1854-1891). Jest zatem zrozumiałe, ze kiedy w pracowni Massona w roku 1924 pojawia się Andre Breton (1896-1966), natychmiast znajdują wspólny jeżyk. Masson prowadzi swego gościa do Miro. Zachwycony Breton z miejsca kupuje kilka obrazów. W listopadzie następnego roku Miro bierze udział w wystawie surrealistycznej. Będzie też uczestniczył w spotkaniach roboczych surrcalistów, chociaż nigdy nie przystąpi do grupy oficjalnie. W roku 1927 Miro opuszcza dzielnice Montparnasse i znajduje mieszkanie u stóp wzgórza Montmartre, w kwartale zwanym Fusains, przy ulicy Tourlaque, w pobliżu miejsca gdzie mieszka Andre Breton. Od chwili gdy Miro związał się z paryskim marszandem Jacques Viot‘em, powodzi mu się trochę lepiej. W czerwcu 1925 Viot organizuje mu wystawę w galerii Pierre. Miro opowiadał potem: „Na drzwiach [pracowni] powiesiłem napis, który znalazłem w jakimś sklepiku: POCIĄG PRZEJEŻDŻA BEZ ZATRZYMANIA. Życie stało się nieco łatwiejsze".
MIĘDZY KATALONIĄ l NORMANDIĄ
Miro żeni się z Pilar Juncosa, dziewczyną z Katalonii. Po ślubie, który ma miejsce 12 października 1929 roku na Majorce, małżonkowie zamieszkują w Paryżu, na lewym brzegu Sekwany, przy ulicy Francols-Mouthon. W roku 1931 rodzi się córeczka Maria Dolores. Zgodnie z tradycją cała trójka spędza miesiące letnie w Hiszpanii. Wyjątkiem jest rok 1933, kiedy to Miro pozostaje w Katalonii cały rok. Natomiast w okresie wojny domowej, czyli między rokiem 1936 a 1940, malarz nie podróżuje do Hiszpanii. W 1938 roku architekt Pani Nelson (l895-1979) zaprasza Miro na lato do Varengeville-sur-Mer, nieopodal Dieppe, w Normandii. Miasteczko przypada malarzowi do gustu. Tu zresztą tworzył Andre Breton, tu Aragon (1897-1982) napisał: „Traktat o stylu" (Traite du style). W następnym roku Miro postanawia osiedlić się w Varengeville. Jego sąsiadami są: francuski malarz Georges Braque (1882-1963), malarz i rzeźbiarz amerykański Alexandre Calder (1898-1976) oraz francuski pisarz Raymond Queneau (1903-1976). Po wybuchu II wojny światowej Miro nie opuszcza Normandii. Nie chce myśleć o tym, co się dzieje. Tworzy własny świat, własną przestrzeń „wewnętrznych konstelacji", które przedstawia w serii obrazów zatytułowanych Konstelacje. Miro stroni od świata, ale świat nie wyparł się Miro. Od czasu pierwszej wystawy w Stanach Zjednoczonych, która odbyła się w roku 1930 w Nowym Jorku, sława katalońskiego malarza stale rośnie. W roku 1932 jego przedstawicielem na rynku amerykańskim zostaje Pierre Matisse, syn malarza Henri Matisse'a (1869-1954) i właściciel galerii w Nowym Jorku. Marszand wierzy w niezwykły talent artysty i potrafi być przekonywujący. W 1941 roku nowojorskie Museum of Modern Art decyduje się na wielką wystawę retrospektywną dzieł Miro. Fakt ten równa się uznaniu malarza za jednego z największych. W Europie wojna rozprzestrzenia się, Miro postanawia od mej uciec. W 1942 roku wyjeżdża do rodzinnego domu Pasaje del Credito w Barcelonie. Kocha swą rodzinną Katalonię i zawsze będzie do niej wracał. Osiągnie światową sławę, pozna różne kultury, lecz nigdy nie przestanie uważać się za Katalończyka; podkreśla jednak, że jest „Katalończykiem międzynarodowym".
MIĘDZYNARODOWA SŁAWA
W 1947 roku Miro po raz pierwszy jedzie do Nowego Jorku. Realizuje zamówienie na malowidło ścienne dla hotelu Hilton w Cincinnati. Ośmiomiesięczny pobyt w Ameryce robi na nim ogromne wrażenie. Trzy lata później wykonuje następne amerykańskie zamówienie: dekoruje jadalnię prestiżowego amerykańskiego uniwersy tetu Harvard School. Gdy po latach nieobecności Miro przyjeżdża do Paryża (w roku 1948), czekają nań liczni przyjaciele z dawnych czasów. Powodem paryskiej wizyty jest wystawa przygotowana przez Galerię Maeght, która reprezentuje jego interesy w Europie, tak jak czyni to w Stanach Zjednoczonych Pierre Matisse. W rozmaitych miejscach organizowane są poświęcone mu retrospektywy. W 1954 Jest gościem honorowym Biennale w Wenecji i otrzymuje międzynarodową nagrodę w dziedzinie grahki. Andre Breton nie podziela tego powszechnego entuzjazmu i ostro krytykuje Miro. Według niego siłą surrealizmu jest zdolność prowokacji i wprowadzania niepokoju, a to nie powinno być nagradzane i wychwalane przez piętnowane przezeń społeczeństwo. Protest Bretona postrzegany jest jednak jako archaiczny głos z innej epoki. Miro, od dawna zresztą, wybrał samodzielność i nie ma zamiaru zapisywać się do żadnej grupy czy ruchu. W połowie lat czterdziestych już nie malarstwo, lecz ceramika stanowi główny przedmiot jego zainteresowań. Porzuca pędzle i wraz ze swym starym przyjacielem z lat młodości w Barcelonie, Llorensem Artigasem pracuje w glinie. W tym czasie spełnia się jego marzenie. „Marzę, abym kiedyś, gdy gdzieś się osiedlę, mógł posiadać ogromną pracownię; nie zależy mi na oświetleniu, czy oknach na północ — to jest mi obojętne — lecz chciałbym mieć wiele miejsca i dużo obrazów, gdyż im więcej pracuję, tym bardziej mam ochotę do pracy. Chciałbym spróbować rzeźby, rycin, pracować w glinie, posiadać prasę" — pisał w 193 8 r. w tekście „Marzę o wielkiej pracowni". W roku 1956 sen staje się rzeczywistością. Kataloński architekt Joseph Lluis Sert (1902-1983) buduje wspaniałe atelier w Palma de Mallorca na Majorce. Od tej pory Miro będzie tam mieszkać. Dom o śnieżnobiałych ścianach wznosi się na tarasowym wzgórzu Calamayor. U stóp rozciąga się Morze Śródziemne. Łamany dach w kształcie skrzydeł mewy pokrywa funkcjonalne zabudowania. Wnuk artysty Joan Punyet Miro wspomina dziadka: „dla niego była to przestrzeń o specjalnym znaczeniu, miejsce rozważań, samotności i twórczości, gdzie jedynym hałasem był odgłos jego własnego oddechu, albo skrzypienie bujanego fotela, na którym siadał, by rozmyślać. (...) Zamykając drzwi Miro wiedział, ze przecina więź łączącą go ze światem zewnętrznym i wkracza v obszar własnej wyobraźni". W nowej pracowni Miro gromadzi szkice wstępne, ludowe lalki i przedmioty znalezione w czasie spacerów: korzenie, muszelki, pudełka po konserwach, szkielety nietoperzy. Wraz z Artigasem pracują nad dwiema ścianami z ceramiki Księżyc i Słonce zamówionymi przez UNESCO. Monumentalne dzieła przyniosą mu w roku 1959 nagrodę Fundacji Guggenheima, którą jedzie odebrać do Ameryki. Obserwuje prace malarzy amerykańskich i po powrocie zaczyna znów malować. Gdy w Tokio i Kioto prezentowane są jego dzieła, postanawia udać się do Japonii. Podróż ta utwierdza jego zamiłowanie do sztuki i kultury Dalekiego Wschodu. Miarą sławy Katalończyka jest fakt, iż w roku 1970 komitet organizacyjny Wystawy Światowej w Osace zamawia u niego wystrój Pawilonu Śmiechu. Malarz ma wtedy 73 lata. Realizuje też — znów wspólnie z Artigasem — wielką ceramikę ścienną dla lotniska w Barcelonie. Niestrudzony Miro, mimo ogromnej sławy, nie traci buntowniczej natury. Oburza się na spekulacyjne zabiegi zamieniające jego dzieła w dolarowe inwestycje. Niezależny, „samotny żeglarz" powtarza u schyłku życia, że coraz bardziej staje się surrealistą. Umiera na Majorce 25 grudnia 1983, w wieku 90 lat.