malarze

Henri Matisse 1869-1954

[Rozmiar: 9328 bajtów] Droga życiowa młodego Matisse'a zdawała się być z góry wytyczona ojcowska wola i nic nie zapowiadało jego przyszłej pozycji — jednego z najświetniejszych przedstawicieli sztuki XX wieku. Tymczasem właśnie malarstwo zawładnęło bez reszty tym byłym studentem prawa i ono sprawiło, że wbrew wszelkim tragediom tego stulecia, Matisse stał się niestrudzonym piewca radości życia.
Henn Matisse ujrzał świat 31 grudnia roku 1869 w Le Cateau-Cambresis, miasteczku północnej Francji. Rodzice, Emile Matisse i Heloise z Gerardów, utrzymywali się z handlu nasionami, prowadzili także skromny dział sprzedaży farb — kaprys Heloisy. Po ukończeniu szkoły powszechnej Henri kontynuował naukę w liceum klasycznym w pobliskim Saint-Quentin i jako syn pierworodny miał w przyszłości, spełniając nadzieje ojca, przejąć rodzinny sklep. Kłopoty zdrowotne młodzieńca pokrzyżowały te plany.
PRAWO DO MALOWANIA
Ponieważ nie nadaje się do prowadzenia interesów, Henri zostaje wysłany do Paryża na studia prawnicze. Po dwóch latach wraca w rodzinne strony ze świadectwem „przysposobienia w zakresie nauk prawnych" i osiedla się w Saint-Quentin. W roku 1889 otrzymuje stanowisko dependenta adwokata do spraw cywilnych. Jak sam powie po latach, nie miał wówczas najmniejszej ochoty „zwiedzać jakichkolwiek muzeów, ani też dorocznych Salonów malarskich". Los wszakże decyduje inaczej. Już w następnym roku zapalenie wyrostka robaczkowego na długie miesiące przykuje Matisse'a do łóżka. Żeby zwalczyć nudę, za radą szpitalnego sąsiada Henri zabiera się do rysowania. I doznaje olśnienia! Znalazł cudowny sposób na wymknięcie się z tego „ciasnego horyzontu", w którym czuł się usidlony jako pomocnik adwokata. Skoro tylko powrócił do zdrowia, dekoruje jadalnię w domu dziadków, dając upust swej nowej pasji. Nadal wprawdzie pracuje u adwokata, ale jednocześnie pobiera lekcje rysunku i malarstwa w fundacji Quentin de La Tour. Udaje się tam z samego rana, między siódmą a ósmą, w porze śniadania; wieczorem, po pracy w kancelarii adwokackiej, maluje do późnej nocy. Nie ma najmniejszych wątpliwości co do swego powołania: będzie malarzem! Ojciec początkowo nie chce o tym słyszeć, ale ostatecznie, za gorącym wstawiennictwem żony, godzi się przeznaczyć pewną sumę, by umożliwić synowi studia malarskie w Paryżu. W 1891 roku Matisse przybywa do stolicy, a towarzyszy mu jego przyjaciel, również malarz, Jean Petit. Obaj wynajmują pokoje przy ulicy du Maine. Naturalnie malarstwo pochłania większość ich czasu. Henri wstępuje do Academie Julian, pracowni kierowanej przez Williama Bouguereau (1825-1905). Opinie nauczycieli o jego pracach są rozbieżne, a młody człowiek czuje, ze nie ma szans rozwinąć swego talentu w tej nazbyt akademickiej atmosferze. W związku z tym, w marcu 1895 roku Matisse zapisuje się do Ecole des Beaux-Arts. Wykłady Gustave'a Moreau (1826-1898) chłonie jak haust świeżego powietrza. Wokół tego mistrza-symbolisty grupują się liczni malarze, z których wielu pójdzie wspólną drogą. W tej „grupie Moreau", jak ich nazwano, Matisse zaprzyjaźnia się bliżej z Marquetem (1875-1947) i Manguinem (1874-1849). Przeżywa pewien okres zwątpienia, ale rychło zabiera się do roboty i to z większym jeszcze niż poprzednio zapałem. Zawiera liczne znajomości i latem 1895 wyjeżdża do Bretanii z nowym przyjacielem Emilem Wery. Dzięki niemu poznaje podczas tej wędrówki malarstwo plenerowe, a także dzieła impresjonistów. Powraca do Bretanii w letnich miesiącach dwóch kolejnych lat — 1896 i 1897- W międzyczasie Matisse zmienia miejsce zamieszkania, przeniósł się nad Sekwanę, pod numer 19 przy quai Saint-Michel. Żyje z niejaką Caroline Joublaud i w 1894 zostaje ojcem malej Marguerite, którą uzna prawnie dopiero w roku 1897, rozstając się jednocześnie z jej matką. Henri Matisse poznał bowiem właśnie tuluzankę, Amelie Parayre, z którą żeni się w następnym, 1898 roku. Będzie z nią miał dwóch synów: Jeana (ur. 1899) i Pierre'a (ur. 1900). Artysta pracuje nieprzerwanie. Równie gorliwie studiuje sztukę muzealną co malarstwo awangardowe. Zawiera znajomość z malarzem Paulem Signacem (l863-1935), odwiedza rzeźbiarza Rodina (1840-1917) i nadal utrzymuje kontakty z uczniami Gustave'a Moreau. W 1896 roku wystawia na Salonie Societe Nationale des Beaux-Arts obrazy, które wzbudzają zaciekawienie i przyczynią się do tego, że malarz zostaje członkiem stowarzyszonym Salonu. Jednakże jego nowe płótna — po roku 1897 już znacznie bardziej nowoczesne — szokują publiczność. Artysta nieprędko doczeka się uznania.
W POGONI ZA NOWOCZESNOŚCIĄ
Mimo wrogiego przyjęcia, Matisse nie zniechęca się, poszukuje inspiracji w nowych znajomościach i doświadczeniach. Dużo podróżuje. W 1898 roku odwiedza Korsykę. Jest oczarowany ostrym światłem Południa, jakże różnym od znanego mu z północnych regionów kraju. Tego samego roku porzuca studia w Ecole des Beaux-Arts i postanawia nie wystawiać już więcej na Salonie, pozbawiając się tym samym ewentualnej klienteli mieszczańskiej. Zrywa wówczas również stosunki z ojcem — Emile Matisse przestaje wypłacać mu pensję. Pozostaje mu więc wyłącznie praca. Próbuje podjąć zajęcia w Ecole des Beaux-Arts w 1899 roku, lecz kończy się to katastrofą: nowy nauczyciel, bardziej przywiązany do metod akademickich niż Moreau, zmusza go do opuszczenia pracowni. Bez możliwości opłacania modeli, powraca na krótko do Academie Julian. Aby zdobyć środki na utrzymanie rodziny, podejmuje rozmaite drobne prace. Uczestniczy w dekoracji fryzów zdobiących Grand Palais, wybudowany z okazji Wystawy Światowej 1900 roku. Następne lata są bardzo ciężkie. W dodatku Amelie choruje i musi zrezygnować z zawodu modystki. Letnie miesiące 1903 roku spędzają u rodziców malarza. Henri Matisse, trzydziestoczteroletni i przezywający konflikt z ojcem, ma tutaj jeszcze większe problemy z pracą twórczą. Ostatecznie jednak wytrwałość popłaca. W roku 1905, spędziwszy lato w Collioure, małym porcie nad Morzem Śródziemnym, Macisse wystawia na Salonie Jesiennym wraz z kilkoma innymi artystami o podobnych zainteresowaniach. Wybucha skandal! Eksplozja ostro skontrastowanych kolorów i nowoczesność obrazów wywołują furię oficjalnych krytyków. Jeden z nich — Louis Vauxcelles — nazywa salę grupująca ich dzieła „klatka dzikich bestii" (la cage aux fauves), co nada nowemu kierunkowi malarskiemu nazwę —fowizm (fauvisme). Chociaż generalnie stosunek publiczności jest wrogi, przecież znajduje się paru światlejszych koneserów, którzy uznam płótna ,,dzikiego" Matisse'a za interesujące i kupuje je. Jednakże prace malarza wciąż szokują. Wystawa jego obrazów w Niemczech, w 1908 roku, znów pachnie skandalem. Matisse niewiele się tym przejmuje. Cieszy się życiem i pisze zza Renu: „Najlepsze tu picie —dużo zimnego monachijskiego piwa i reńskiego wina". Raz jeszcze odwiedza Niemcy w roku 1910. Udaje się do Monachium na wystawę poświęconą sztuce islamu, która robi na nim wielkie wrażenie. Wiedziony tym nowym zainteresowaniem dwukrotnie wyjeżdża do Maroka, gdzie poznaje tamtejszą sztukę, ale również kraj, z którego tak wiele inspiracji czerpał Eugene Delacroix (1798-1863). Swoje podróże nazywa „przejażdżkami", a zawiodą go one we wszystkie niemal strony świata: zwiedzi w swym życiu Europę, Amerykę i nawet Polinezję. Wybuch wojny w 1914 roku zastaje malarza w Paryżu, decyduje się jednak wyjechać na południe Francji. Po drodze spędza noc w Nantes, w domu publicznym, gdzie pozostawia pas, w którym miał ukryte pieniądze — na szczęście udaje mu się go odzyskać. Dociera do Collioure. Stamtąd wysyła paczki bratu, który jako oficer rezerwy dostał się do niemieckiej niewoli. Pomaga również żonom przyjaciół będących na froncie, między innymi gości u siebie żonę Deraina. Rodzina artysty — matka, żona i dzieci — pozostała w północnej części okupowanego kraju. Matisse ujrzy ich ponownie dopiero w 1918 roku. Krótko po jego przybyciu do Cateau umiera matka, która podczas wojny mocno podupadła na zdrowiu.
MIĘDZY WOJNAMI
Po wojnie Matisse najchętniej przebywa w Nicei, która poznał podczas rozjazdów w ponurych latach wojennych. Tutaj głównie poświęca się pracy w latach dwudziestych i trzydziestych, kreując niezwykły świat swojej sztuki. W Nicei, odcięty od oficjalnych środowisk artystycznych Paryża, idzie własną drogą. Nie podoba mu się nowa awangarda, nie interesują go surrealiści, nadający ton od początku lat dwudziestych. Spośród nich jedynie Joan Miro (1893-1983) i Andre Masson (1896-1987) zasługują w jego oczach na uznanie, za ciekawe uważa również prace Chaima Soutine’a (1894-1943). Nie spędza jednak całego roku na południu. Żyje pomiędzy Niceą i Paryżem, przemierza Francję i kontynuuje podróże zagraniczne. Podczas jednego z pobytów we Włoszech, co dzień godzinami podziwia w Padwie freski Giotta. W roku 1939 znów jest w Paryżu, w nowej pracowni. Pisze: „Odgłosy wojny (...) wywołują niepokój, lecz można go przezwyciężyć dzięki pracy, o ile uda się znaleźć jakiś spokojny kąt". Takim miejscem będzie Rambouillet, miasteczko oddalone o niespełna pięćdziesiąt kilometrów od stolicy. Przez chwilę malarz myśli o wyjeździe na Martynikę, zarzuca jednak ten projekt, gdy 3 września 1939 roku Francja wypowiada Niemcom wojnę. Pozostaje w Rambouillet. Nastrój jest przygnębiający: „Paryż, gdzie bywam co pięć, sześć dni, jest pusty i ponury. Ci, którzy w nim pozostali, przemykają jak szczury, z przeciwgazowymi maskami u boku...". Postanawia wyjechać do Brazylii, ale przeszkodzi mu w tym okupacja niemiecka, w czasie której czekają go prześladowania.
LATA WOJENNE
Matisse uważany jest przez władze niemieckie za malarza „zdegenerowanego", którego należy represjonować. Jedynie w wolnej strefie na południu Francji ma on możliwość prowadzić swa własną walkę, czyli nadal malować. Udaje się zatem do Nicei. Odrzuca zaproszenie do San Francisco, uzasadniając, iż „jeśli wszyscy wartościowi ludzie wyjadą z Francji, cóż z tej Francji pozostanie? (...) Ja wobec tego ucieknę, miejmy nadzieję, w... malarstwo". Cały okres wojny spędza na południu kraju. Mniej szczęścia będą miały żona i córka. Zostaną aresztowane przez Gestapo, które w ten sposób chce wywrzeć presję na artystę, i na kilka miesięcy osadzone w więzieniu. Córka Marguerite będzie torturowana i zesłana do obozu. Uratuje się cudem: jadący do Niemiec pociąg zostaje zbombardowany, co umożliwia jej ucieczkę. Jeden z synów Matisse'a przyłącza się do ruchu oporu i szkoli młodych partyzantów; jest rzeźbiarzem, więc ładunki wybuchowe ukrywa w swych pracach. Matisse, chory na raka dwunastnicy, ulega namowom córki i w 1941 roku poddaje się operacji. Jego przypadek wydaje się ciężki, ale wbrew obawom opuszcza szpital w pełnej formie i gotów do pracy. Dowiaduje się przy okazji, że pracujące w klinice siostry zakonne mówią o nim — „wskrzeszony ", sytuacja była tak dalece beznadziejna. Po zakończeniu wojny artysta interesuje się tylko swoją pracą. A stworzy jeszcze wiele. W latach 1946-1951 podejmuje dzieło monumentalne: dekorację kaplicy Różańcowej klasztoru dominikanek w \ence, w pobliżu Nicei. W 1950 roku pisze do swego przyjaciela Rouveyre'a: „Mam nadzieję, ze choćbyśmy nie wiem jak długo żyli, umrzemy młodzi". Ciężar lat daje się jednak we znaki. 3 listopada 1954 roku Matisse ma zawał serca. Zdając sobie sprawę, iż lekarzy niepokoi jego stan, oznajmia: „Proszę powiedzieć tym panom, ze zbyt wiele czasu tracą na dyskusję o chorym, który nim bynajmniej nie jest!". Trzy godziny później umiera.