malarze
Paul Cezanne 1839-1906
Ojciec przeznaczył go do zawodu
bankiera, lecz syn zostanie największym
malarzem XIX wieku. Aby to osiągnąć,
Cezanne z niewzruszoną godnością
zniesie wszystkie przeciwności. Czasami
złości się na ojcowskie zastrzeżenia, lub
na przyjaciela, Emila Zole, który stopniowo odsuwa się od niego; bywa, że denerwuje go niezrozumienie ze strony żony.
Najczęściej jednak Cezanne z tego
wszystkiego się śmieje i samotnie kontynuuje drogę przez to co nadaje sens jego
życiu: malarstwo.
Pierwszy krzyk małego Paula Cezanne'a rozlega się 19
stycznia 1839 roku pod zimowym słońcem Aix-en-Provence, miasta na południu Francn, odległego o
dwadzieścia kilometrów od Marsylii i Morza Śródziemnego.
Matka przyszłego malarza, Annę Elizabeth Aubert ma dwadzieścia cztery lata. Ojciec, czterdziestoletni wtedy Louis-Auguste Cezanne, spotkał ją w sklepie kapeluszniczym,
gdzie pracowała. Urodzone z nieślubnego związku dziecko
jest bezzwłocznie uznane przez ojca. W lipcu 1841 roku
małemu Paulowi rodzi się siostra, Marie, trzy lata przed małżeństwem rodziców, w styczniu 1844 roku. Louis-Auguste
Cezanne jest człowiekiem zamożnym; żyje z procentów od
kapitału. Kilka lat później, w 1848 roku, otwiera bank, jedyna tego typu instytucję w Aix. Trzecie dziecko, Rosę, przychodzi na świat w 18 54 roku. Pauł jest jej ojcem chrzestnym.
Przyszły malarz wstępuje w 1852 roku do gimnazjum
Bourbon. Jest znakomitym uczniem mogącym się pochwalić
licznymi nagrodami. Celuje zwłaszcza w językach starożytnych; za parę groszy pozwala zresztą kolegom korzystać ze
swojej wiedzy i „odwala jednym ruchem ręki sto łacińskich
wersów". W wieku trzynastu lat zaprzyjaźnia się z trzema
kolegami z gimnazjum: Emilem Zola (l840-1902), Jean-Baptiste Baille'em i Louisem Mar-
guery. „Nierozłączni", jak się ich
wtedy nazywa, spędzają razem cały
czas wolny. Kiedy tylko mogą, wybierają się — jak twierdzą — na polowanie. W rzeczywistości polowanie stanowi alibi pozwalające im biegać po
łąkach, ale w ich torbach znajdziemy
więcej książek niż sideł. Kiedy słońce
przygrzewa zbyt mocno przyjaciele zatrzymują się na kąpiel,
a potem czytają lub piszą wspólnie trzyaktowe komedie
rymowanym wierszem. Wszystkich czterech łączy pasja do
literatury — uwielbiają Yictora Hugo (I802-I885), razem
odkrywają poezję Alfreda de Musset (l8lO-l857).A;
Interesują się też muzyką. W orkiestrze miejskiej Cezanne
gra na rogu a Zola na klarnecie. W
1857 roku Cezanne zapisuje się do
Bezpłatnej Szkoły Rysunku Miasta
Aix. Spotyka tam wielu lokalnych
artystów. W miejskim muzeum odkrywa dzieła pochodzące z kolekcji
Graneta, a wśród nich pejzaże o
bardzo spontanicznym i nieskrępowanym charakterze.
W roku 1858 Zola opuszcza Aix i udaje się wraz z matką
na stałe do Paryża. Rozstanie jest dla obu przyjaciół bardzo
bolesne. Zastępują więc dotychczasowe dyskusje bogatą korespondencją. W listach dodają sobie odwagi, opowiadają
ambitne plany, wymieniają opinie, rady, ale także wiersze i
projekty literackie. Cezanne zakochuje się w nieznajomej o
imieniu Justyna i w lipcu 1858 roku pisze do Zoli: „Jeszcze
nie podniosłem /do mych ust niewinnych / Czary rozkoszy /
Z której kochające się dusze/ Piją do syta".
Narzucone mu przez ojca studia nie pociągają młodego
Cezanne'a. Mimo to w grudniu 18 5 8 roku zapisuje się na
wydział prawa w Aix jednocześnie prosząc Zole o informacje
na temat egzaminu do Akademii Sztuk Pięknych w Paryżu.
Jest zdecydowany zostać malarzem i wie, ze będzie musiał pokonać ojcowskie zastrzeżenia. Więcej zrozumienia wykazuje
matka: „On ma na imię Pauł, jak Rubens i Yeronese i jego
przeznaczeniem jest bez wątpienia malarstwo" — mówi. Zola
podchodzi do problemu inaczej: „Przyszły bankier okazuje
się być malarzem i czując wyrastające mu orle skrzydła pragnie opuścić gniazdo". Profesor rysunku Cezanne'a, Joseph
Gibert sprzeciwia się jego wyjazdowi. Pauł zaczyna wątpić
w siebie. Aby go pocieszyć, Zola pisze do niego: ,W artyście
istnieje dwóch ludzi, poeta i robotnik. Poetą trzeba się
urodzić, robotnikiem można zostać. A ty, który posiadasz
iskrę, której nie da się kupić żalisz się, gdy do sukcesu brakuje
ci jedynie ćwiczenia palców, stania się robotnikiem." We
wrześniu 18 61 roku „orzeł" zrywa się wreszcie do lotu...
Przybywa w towarzystwie swego ojca do Paryża.
PARYSKA PRÓBA
W Paryżu Cezanne zmuszony jest żyć za 125 franków
miesięcznie, co ledwo wystarcza mu na opłacenie pokoju,
posiłków i kursów rysunku. Odkrywa wielkie muzea, gdzie
może kopiować arcydzieła. Każdego ranka młody człowiek
udaje się do akademii Charles Suisse by uczestniczyć w lekcjach rysunku. Popołudniami rysuje w pracowni Josepha-
Francois Villevieille, malarza z Aix. W akademii spotyka innych malarzy: Achille'a Emperaire (pochodzącego również z
Aix), Francisco Ollera, Antoine'a Guillemet, Armanda
Gulllaumm (184I-I972) i Camille'a Pissarro (l830-1903). Ten ostatni wspomni kilka lat później o pracowni
Suisse'a „gdzie Cezanne malował akty, ku pośmiewisku
wszystkich miernot tej szkoły ".
Ten „dziwny prowincjusz", jak określa go wówczas
Pissarro, jest wysokim i potężnym mężczyzną mierzący
metr siedemdziesiąt pięć wzrostu, czyli dużo jak na owe
czasy. Jest obdarzony głębokim, inteligentnym spojrzeniem
i nosi wąsy. Życie w grupie nie pociąga go. Uparty i pewny
siebie, nie akceptuje krytyki. Nawet jego przyjaciel Zola czuje się czasami bezsilny wobec takiego uporu: „Udowodnić
coś Cezanne'owi równa się przekonywaniu wież katedry
Notre-Dame zęby zatańczyły kadryla!" Od przyjazdu do Paryża Paul nie przestaje mówić o powrocie do Aix. We wrześniu 1861 roku, po oblanym egzaminie do Akademii, rzeczywiście wyjeżdża i przez kilka miesięcy pracuje w ojcowskim
banku. Ale jego malarskie ambicje nie wygasły...
W 1862 roku Cezanne opuszcza bank i zajmuje się malarstwem. W listopadzie wraca do Paryża i ponownie nie
zdaje egzaminu wstępnego na Akademię Sztuk Pięknych.
Kontynuuje zajęcia w pracowni Suisse'a, gdzie maluje
z modelu. Dużo kopiuje w Luwrze. W ramach protestu
przeciwko akademizmowi oficjalnego
Salonu Cezanne wybiera na tematy
swoich obrazów orgie, porwania i morderstwa. Pragnie zaprezentować obrazy, które „sprawią, że Akademia poczerwienieje z wściekłości i rozpaczy".
Musi także stawić czoła niechęci
rodziców. Te „najpaskudniejsze istoty
świata, dozarte i nudne ponad wszystko" wciąż nie akceptują jego malarskiego powołania. Aby móc dalej malować, Cezanne zwraca się o pomoc do
Zoli i Baille'a, którzy od czasu do czasu
wspomagają go finansowo. Przyjaźń
z Pissarro sprawia, że zaczyna malować
w plenerze.
W 1864 roku Cezanne znajduje się w
Estaaue, małym paśmie górskim
nieopodal Marsylii, które stanie się
jednym z jego ulubionych miejsc do
malowania. Pomimo wysiłków malarza,
Salon odrzuca wszystkie proponowane
przez niego obrazy. W roku 1868, po
nowej odmowie, malarz z tym większą
siłą czuje, ze winien pozostać na wybranej przez siebie drodze: „I dobrze!
Oni jeszcze dostaną w pysk od wieczności" — pisze. Niezrozumienie ze
strony oficjalnych środowisk artystycznych, jak również jego własna niechęć do wejścia w środowisko impresjonistów sprawiają, ze Cezanne wiedzie coraz bardziej samotne życie.
W 1869 roku, Cćzanne spotyka
Hortense Fiauet, z którą będzie miał
później trzech synów. Jedynie matka
wie o związku, który malarz ukrywa
przed ojcem. W 1871 roku, w czasie wojny
Francji przeciwko Prusom, Cezanne żyje w oddaleniu, na południu Francji. Wspomina potem: "W Estaque podczas wojny dużo pracowałem z natury (...) Dzieliłem czas miedzy pracę w plenerze i w pracowni". Władze uważają, ze
uchyla się od służby wojskowej i poszukują go,
ale specjalnie się tym nie przejmuje. Interesuje
go wyłącznie jedna rzecz: kontynuować malowanie... Bardzo szybko nudzi go również Hortense. „Moja żona lubi tylko Szwajcarię i lemoniadę" — pisze do przyjaciół, głosząc
jednocześnie: „Niech żyje słońce i wolność!
Po narodzinach syna Paula, w styczniu 1872
roku Cezanne jedzie latem do Pontoise, miejscowości leżącej na północny zachód od Paryża.
Czeka tam na niego Pissarro. Cezanne mieszka
w Auvers i każdego ranka przebywa pieszo siedem kilometrów — dystans dzielący obie miejscowości. Dwaj przyjaciele malują później razem, w plenerze.
POWRÓT DO AIX
W 1874 oraz w 1877 roku Cezanne bierze udział
w pierwszej i trzeciej wystawie impresjonistów. Jego dzieła
stają się pośmiewiskiem krytyki. Jednakże pozostaje wiemy
sobie i tylko coraz bardziej izoluje się. Mieszka w posiadłości
ojca (Jaś de Bouffan), w Aix, w Estaque, lub u przyjaciół, na
przykład u Zoli w Medan, niedaleko Paryża. Ojciec, który
otwiera jego listy dowiaduje się w 1878 roku
o istnieniu Hortense i wnuka. Grozi synowi obcięciem dochodów i na początek zmniejsza mu
pensję. Prawdę powiedziawszy Cezanne nie kocha już Hortense. W 1885 roku zakochuje się
w innej kobiecie. Zola odgrywa rolę pośrednika
doręczającego kochankom listy. Związek te nie
trwa jednak długo i malarz spędza coraz wiece
czasu samotnie w Aix.
W 1886 roku Cezanne pokłóci się z Zolą
Malarz tęskni za przyjacielem z lat dzieciństwa,
ale wcale go nie odnajduje w modnym pisarzu,
zbyt dobrze urządzonym jak na jego gust.
„Zola, w miarę jak ustalała się jego pozycja,
stawał się bezlitosny i można było pomyśleć, że
spotyka się ze mną z litości. W związku z tym
obrzydł mi jego widok i spędziłem długie lata
nie próbując nawet spotkać się z nim. Pewnego dnia
otrzymałem „Dzieło". To był dla mnie szok, zrozumiałem
jego opinie na nasz temat. W sumie, to bardzo zła książka
i całkowicie nieprawdziwa".
Tego samego roku Cezanne poślubia Hortense (28
kwietnia) i traci ojca (23 października). Dziedziczy ojcowską fortunę i żyje odtąd w pewnym dobrobycie, który pozwla mu spokojnie poświęcić się sztuce. Od tej chwili, przez
dziesięć lat, spędza co roku tyle samo czasu w Aix i w Paryżu.
W 1897 roku, w wieku 83 lat umiera jego matka. Dwa
lata później Cezanne opuszcza Jaś de Bouffan i przenosi się
do Aix. Kupuje również pracownię poza miastem. Mieszka
z panią Bremond, służącą, która stanowi jego jedyne towarzystwo. Odosobnienie wydaje mu się środkiem pozwalającym na wydajną pracę. Pisze sam o sobie: „Jestem nieśmiały,
należę do cyganerii, ludzie śmieją się ze mnie. Nie mam siły.
z tym walczyć. Samotność jest moim przeznaczeniem. A Góra Sainte-Victoire,
Przynajmniej nikt nie kładzie na mnie tapy".
W tym okresie Cezanne zaczyna być znany. Wciąż pracuje z całych sił. W wieku sześćdziesięciu trzech lat oświadcza jeszcze: „Znajduję się dopiero u moich początków..."
Malarz Emile Bernard (l868-1941), który publikuje
entuzjastyczną opinię na temat sztuki Cezanne'a odwiedza
go w roku 1904 w Aix, co wspomina: .Wstawał bardzo
wcześnie rano. O każdej porze roku szedł do swojej pracowni, gdzie zostawał od szóstej do wpół do jedenastej. Wracał
do Aix, zęby coś zjeść i zaraz potem znowu wychodził pracować nad jakimś tematem lub pejzażem do piątej wieczorem. Następnie jadł kolację i natychmiast kładł się spać".
15-go października 1906 roku Cezanne maluje w plenerze. Nagle zasłabł. Spędza wiele godzin w ulewnym deszczu,
a kiedy zostaje wreszcie odprowadzony do domu jest z nim
już bardzo źle. Jego stan pogarsza się nadal i 20 października
siostra Marie pisze do bratanka, Paula, żeby przyjechał do
Aix. Pani Bremond nie daje już sobie sama rady z opieką nad
malarzem. 22-go wysyła telegram do żony Cezanne'a i jej
syna, zawiadamiając, że stan chorego jest krytyczny. Cezanne
umiera następnego ranka, 23-go października 1906 roku,
przed przybyciem rodziny. Miał sześćdziesiąt siedem lat...