malarze
Amadeo Modigliani 1884-1920
Amadeo Modigliani, rozpieszczane dziecko mieszczańskiej rodziny z Livorno, poświęci życie malarstwu. Kiedy w 1906 roku przyjeżdża do Paryża, ma za sobą solidne, ośmioletnie przygotowanie artystyczne. Wprawdzie do roku 1913 w jego twórczości dominuje rzeźba, lecz potem rysuje i maluje aż do przedwczesnej śmierci; umiera mając zaledwie trzydzieści sześć lat.
We włosko-żydowskiej rodzinie Modiglianich w Livorno 12 lipca 1884 roku przychodzi na świat Amadeo. Rodzice, którzy pobrali się w roku 1872, mają już wtedy troje dzieci: dwunastoletniego Emanuele, dziesięcioletnią Margheritę i sześcioletniego Umberto. Ojciec, Flaminio Modigliani jest kupcem rodem z Rzymu, zaś przodkowie matki, Eugenii Garsin, pochodząz Marsylii i Tunezji.
CHOROWITE DZIECKO
Narodziny Amadea przypadają na moment katastrofy finansowej Modiglianich. Prowadzona przez Flaminia firma handlująca drzewem i węglem zbankrutowała, a kopalnie srebra, jakie rodzina posiadała na Sardynii, zostały zamkniete. Komornik wybiera jednak niefortunny dla siebie moment, by zająć mienie bankrutów: Eugenia zaczyna właśnie rodzić. Ponieważ prawo zakazuje zabierania czegokolwiek z łóżka położnicy, więc schowano w nim co cenniejsze przedmioty. W takim otoczeniu Amadeo ujrzy świat. Najmłodszego synka domownicy nazywają zdrobniałym skrótem Dedo. Jego dzieciństwo jest wypełnione miłością, ale wcale niełatwe. W domu — najpierw przy via Roma, a później przy via Leonardo Cambini pod numerem 10 — panują surowe, mieszczańskie obyczaje. „Pierwsze swoje lata Amadeo przeżył w ciężkiej, niewesołej atmosferze gorączkowej pracy i wyrzeczeń" — notuje w dzienniku jego matka. Kłopoty materialne rodziny i stała prawie nieobecność podróżującego w interesach ojca sprawiają, że chłopiec nie jest do końca szczęśliwy. Lecz największym problemem Amadea jest słabe zdrowie. Jako jedenastolatek przechodzi bardzo poważne zapalenie opłucnej. Trzy lata później, w roku 1898, gdy ma rozpocząć naukę w liceum, ciężko choruje na tyfus, po którym przychodzą powikłania płucne. Przez wiele tygodni walczy ze śmiercią. Odkrywa w tym czasie malarstwo i błaga matkę, by pozwoliła mu pobierać lekcje rysunku.
WŁOSCY NAUCZYCIELE
W czasie długiej choroby Eugenia przyrzeka synowi, że będzie mógł przerwać naukę i poświęcić się całkowicie swej wielkiej pasji, powołaniu artystycznemu. Pisze w dzienniku: „Dedo zrezygnował ze szkoły i tylko maluje, ale robi to całymi dniami, codziennie, z niesłabnącym zapałem, który zdumiewa mnie i zachwyca." Od sierpnia 1898, młody Modigliani gorliwie uczęszcza do pracowni Guglielma Micheli, jednej z nielicznych w Livorno. Jest to wielka sala w willi Baciocchi, przy via delle Siepi. Po dwóch latach realizowania martwych natur i portretów Amadeo wyniesie stamtąd podstawowe umiejętności warsztatowe konwencjonalnego malarstwa. Uczniów jest mniej niż dziesięciu. Czasami wymykają się z pracowni, by malować w plenerze, albo zbierają u któregoś z nich, by. wprawiać się w rysowaniu aktu. rzeczywistość dla niego We wrześniu 1900 roku Modigliani znowu choruje: dostaje gwałtownego krwotoku płucnego. Lekarze tracą wszelką nadzieję. Mimo pesymistycznej diagnozy matka walczy o życie syna. Zawozi go na południe Włoch, gdzie podczas długiej rekonwalescencji Amadeo z wolna wraca do zdrowia. Zimę spędza w łagodnym klimacie Neapolu, Amalfi i Capri. W kwietniu 1901 udaje się do Rzymu, potem do Wenecji. Nie może pracować, za to wszędzie nadzwyczaj pilnie zwiedza muzea. Podróż tę zafundował mu wuj, Amedee Garsin z Marsylii, którego interesy idą świetnie. Zdrowy już Amadeo, zapisuje się 7 maja roku 1902 we Florencji, do Szkoły Aktu (Scuola libera di Nudo) kierowanej przez Giovanniego Fattori. Siedemdziesięcioletni mistrz, który niegdyś uczył też Guglielmo Micheliego, prowadzi kursy w opuszczonej, źle ogrzewanej stodole. Modigliani zawiedziony jego nauczaniem po kilku miesiącach wyjeżdża do Wenecji. 19 marca 1903 wstępuje do Szkoły Aktu przy weneckim Instytucie Sztuk Pięknych. Niezbyt chętnie uczęszcza na wykłady; woli właściwie rysować w kawiarni lub na ulicy. Mieszka w dzielnicy San Barnaba i tu intensywnie pracuje; studiuje też dzieła Belliniego (ok. 1435-1516), Carpaccia (ok. 1460-ok. 1525) oraz kilku malarzy sienneńskich. Dzięki szczodrości wuja Garsin, dziewiętnastoletni artysta żyje raczej dostatnio i może bez reszty poświęcić się sztuce. Gdy wuj umiera na początku 1905 roku, Modigliani postanawia zasadniczo odmienić swe życie: planuje wyjazd do Francji. Pisze do przyjaciela Oscara Ghiglii: ,W Wenecji uzyskałem najcenniejsze w mym życiu nauki; mam teraz uczucie, że wyjeżdżam z solidnym bagażem dzięki pracy..."
NA SPOTKANIE Z PARYŻEM
Z początkiem roku 1906 Modigliani decyduje się osiąść w Paryżu. Wiele już umie. Ma dwadzieścia dwa lata i jak wielu innych europejskich artystów pragnie poznać fascynujące centrum artystyczne i umysłowe, jakim jest wówczas stolica Francji. Zaraz po przyjeździe zapisuje się do Academie Colarossi przy ulicy de la Grande-Chaumiere 10. Przez kilka tygodni mieszka w hotelu blisko kościoła Madeleine, wnet jednak okazuje się to zbyt drogie. Przenosi się więc na Montmartre, w pobliże Bateau-Lavoir, do małej pracowni przy ulicy Caulaincourt. Po kilku miesiącach musi ją opuścić, gdyż budynek przeznaczony jest do rozbiórki. Wynajmuje wówczas ceglaną szopę przy placu Jean-Baptiste Clement, wciąż na wzgórzu Montmartre. Modigliani, charakterystyczna postać w sztruksowej kurtce, czerwonym szaliku wokół szyi i kapeluszu z szerokim rondem, jest znanym bywalcem okolicznych knajpek i barów. Spotyka tu artystyczną awangardę, między innymi Pabla Picassa (1881-1973), Keesa van Dongena (1877-1968), Juana Grisa (1887-1927) czy Diega Riverę (1886-1957), oraz pisarzy, jak Andre Salmon (1881-1969), Guillaume Apollinaire (1880-1918) i Max Jacob (1876-1944). W początkowym okresie brak mu jeszcze własnego stylu i lekkości warsztatowej. Jego prace oscylują pomiędzy ekspresjonizmem, fowizmem i naśladownictwem Toulousc-Lautreca (1864-1901). Ale z czasem młody artysta nabiera pewności siebie. Jeden z przyjaciół, Louis Latourette, w taki sposób opisuje jego pracownię w roku 1907: „Łóżko, dwa krzesła, stoi i kuter. Ściany zawieszone płótnami. Pudła pełne rysunków, które ujawniają już własny styl". Jesienią 1907 Amadeo zawiera znajomość z pierwszym wielbicielem swego talentu, doktorem Paulem Alexandre. Na spółkę z bratem Jeanem doktor wynajmuje na wpół zrujnowany budynek przy ulicy Delta 7, który oddaje do dyspozycji zaprzyjaźnionych artystów. Pomaga im w miarę swych możliwości, choć nie jest człowiekiem bogatym. Modigliani nie mieszka wprawdzie w tym domu, ale codziennie tam pracuje. Doktorowi Alexandre udaje się go przekonać, by wysłał swoje prace na Salon Niezależnych Artystów, i w marcu 1908 r. Modigliani wystawia tam 6 obrazów. Paul Alexandre poznaje Amadea z rumuńskim rzeźbiarzem Constantinem Brancusim (1876-1957). We wrześniu 1909 Modigliani przenosi się z Montmartru do Cite Falguiere w XIV dzielnicy Paryża, gdzie Brancusi, z którym się zaprzyjaźnił, znalazł mu pracownie. Nie przestaje malować, ale większość czasu poświęca nowej pasji — rzeźbie, która jego zdaniem wzbogaca doświadczenie malarskie. Nie ulega wątpliwości, że to Brancusi, sąsiad i przyjaciel, skierował go na tę drogę. Inny rzeźbiarz, Jacques Lipchitz (1891-1973), który poznał Modiglianiego przez Maxa Jacoba, tak mówi o tym okresie: „Modigliani zaprosił mnie do swojej pracowni przy ulicy Falguiere. W tym czasie rzeźbił i byłem oczywiście bardzo ciekaw jego prac. Zastałem go na dworze, przy robocie. Przed domem, na wycementowanym podwórzu, leżało rzędem chyba z pięć kamiennych głów". Amadeo pragnie teraz pokazywać swoje dzieła. Wystawia siedem rzeźb i gwasze na prywatnej ekspozycji, otwartej 4 marca 1911 w pracowni zaprzyjaźnionego malarza portugalskiego, Amadea de Souza Cardoso (1887-1918) przy ulicy du Colonel-Combes. W wystawie uczestniczy również Brancusi. Już w następnym, 1912 roku Modigliani zdobywa uznanie jako rzeźbiarz na X Salonie Jesiennym, gdzie przedstawia siedem prac.
POWRÓT DO MALARSTWA
Często się jednak zdarza, że Modigliani nie kończy swych rzeźb. Nie wiadomo, czy przypisać to kłopotom finansowym (kamień jest drogi), czy słabemu zdrowiu (chore płuca nie lubią Pyłu), czy może wątpliwościom artystycznym. „Powoli obumiera w nim rzeźbiarz" — mówi Rosjanin Ossip Zadkine (1890-1967), sąsiad Amadea z Cite Falguiere. Modigliani jest wyczerpany pracą i bez środków do życia; wyjeżdża na wypoczynek do domu rodzinnego w Livorno. Po powrocie do Paryża znowu zaczyna malować. Wykonuje głównie portrety na zamówienie — pospiesznie, podczas jednego seansu. Wykorzystuje teraz w malarstwie swe doświadczenia rzeźbiarskie; dzięki nim potrafi szybko, od ręki, oddać doskonałym rysunkiem kształt bryły twarzy. Przez Maxa Jacoba poznaje w 1914 Paula Guillaume, kolekcjonera i marszanda, który w roku 1932 napisze w liście do przyjaciela; ,W 1914. przez cały rok 1915 i częściowo 1916 ja jedyny kupowałem Modiglianiego. Zborowski zajął się nim dopiero w 1917- Modiglianiego przedstawił mi Max Jacob. [Amadeo] żył w tym czasie z Beatrice Hastings, pracował w jej atelier, lub u malarza Havilanda, albo też w pracowni, którą dla niego wynająłem pod numerem 3 przy ulicy Ravignan, czy wreszcie w małym domku na Montmartrze, gdzie mieszkał z Beatrice Hastings i gdzie namalował mój portret". Burzliwy związek Amadea z angielską dziennikarką i poetką Beatrice Hastings trwa dwa lata. Rozstają się w roku 1916, gdy zdrowie artysty znacznie się pogarsza. W tym pełnym napięć okresie Modigliani spotyka polskiego poetę Leopolda Zborowskiego, który zostaje jego wiernym przyjacielem, opiekunem i wyłącznym marszandem. Zborowski oddaje do jego dyspozycji największy pokój w swoim mieszkaniu przy ulicy Joseph Bara nr 3 i dofinansowuje piętnastoma frankami dziennie. W kwietniu 1917, na zabawie karnawałowej, Amadeo poznaje Jeanne Hebuterne, dziewiętnastoletnią studentkę Academie Colarossi i zakochuje się bez pamięci. Zborowski pomaga im się urządzić przy ulicy de la Grande-Chaumiere 8 i organizuje Modiglianiemu pierwszą indywidualną wystawę: 32 płótna zawisną w galerii Berthe Weill. W dniu wernisażu (3 grudnia), policja zajmuje kilka aktów jako „nieobyczajne". Nie uda się sprzedać ani jednego obrazu. Pogarsza się stan zdrowia Amadea i w marcu 1918 Jeanne stwierdza, że jest w ciąży. Dzięki pomocy Zborowskich zakochani mogą wyjechać na południe Francji. 29 listopada w Nicei przychodzi na świat dziewczynka, której dają na imię Jeanne. Przedłużają pobyt na południu aż do końca maja 1919. 31 maja Modigliani wraca do Paryża, do swej pracowni przy rue de la Grande-Chaumiere. Jeanne, która znów jest w ciąży, przyjeżdża 14 czerwca. Amadeo maluje teraz najpiękniejsze portrety osób mu bliskich: Zborowskiego, jego żony Hanki Zborowskiej, Luni Czechowskiej, Jeanne i jedyny w jego twórczości autoportret. Czuje się coraz gorzej. Zaczyna pluć krwią. Okazuje się, że cierpi na gruźlicze zapalenie opon mózgowych. Zostaje umieszczony w szpitalu de la Charite, ale nie ma już dla niego nadziei. Umiera w sobotę 24 stycznia 1920 roku; ma zaledwie trzydzieści sześć lat.