architekci

Baldassare Peruzzi 1481-1536

Jeden z najwybitniejszych architektów dojrzałego renesansu w Rzymie. Jego dzieła są w znacznej mierze zależne od Bramantego i Rafaela, ale odznaczają się niemal kobiecą delikatnością, która przeciwstawia się monumentalności pierwszego i powadze drugiego. Urodzony w Sienie, działał początkowo jako malarz pod kierunkiem Pinturicchia. W 1503 przybył do Rzymu, gdzie został przyjęty przez Bramantego, pomagając mu przy projektach dla bazyliki św. Piotra. On zapewne zbudował kościół S. Sebastiano w Valle Piatta w Sienie (ok. 1507), centralną budowlę na planie krzyża greckiego, zależną stylowo od Bramantego. Pierwszą znaczącą budowlą świecką Peruzzia była Villa Farnesina w Rzymie (1508-11), uważana za jedno z najważniejszych dzieł dojrzałego renesansu we Włoszech, zarówno ze względu na architekturę , jak dekorację wnętrz (freski Peruzziego, Rafaela, Giulia Romano, Sodomy i Uga da Carpi). Plan willi jest niezwykły: kwadratowy blok z otwartą loggią pośrodku fasady ogrodowej, z ryzalitowymi skrzydłami. Główne pomieszczenia znajdują się na parterze. Dekoracja fasady jest bogata, z dwoma spiętrzonymi porządkami pilastrów, zwieńczona śmiało rzeźbionym fryzem z putti i girlandami, w którym umieszczono okna kondygnacji attykowej. Po śmierci Rafaela (1520) Peruzzio ukończył jego kościół S. Eligio degli Orefici w Rzymie i objął po nim stanowisko budowniczego bazyliki św. Piotra. W 1527 uciekł w czasie sacco di Roma do Sieny, gdzie został mianowany architektem miejskim. W Sienie zajmował się głównie pracami obronnymi (w pobliżu Porta Laterina i Porta S. Viene) ale wzniósł również Palazzo Pollini i za miastem willę Belcaro (dziś silnie przebudowana). Jego ostatnie dzieło - Palazzo Massimo alle Colonne w Rzymie (1532-36) jest chyba jego najbardziej interesującym, z powodu niekonwencjonalnego projektu, w którym odzwierciedla się ciężka sytuacja Rzymu po sacco. Fasada jest wygięta. Między parterem z silnie zagłębioną loggią a płaskimi wyższymi kondygnacjami zaznacza się silny kontrast. Okna wyższych pięter ujmują kuriozalne obramienia jakby wycięte ze skóry, gdy okna pierwszego piętra mają obramienia proste i płaskie. W elewacjach wychodzących na dziedziniec uświęcone dotąd porządki zostały świadomie pomieszane. Pewność siebie, charakterystyczna dla dojrzałego renesansu ustąpiła tu miejsca wymyślnej elegancji i duchowemu niepokojowi manieryzmu.