architekci

Leone Battista Alberti 1404-1472

Dramaturg, muzyk, malarz, matematyk, przyrodnik, atleta, jak również architekt i teoretyk architektury, zbliżył się bardziej do renesansowego ideału człowieka uniwersalnego niż ktokolwiek inny. Odznaczał się arystokratycznym usposobieniem i był pierwszym wielkim architektem-amatorem. Ograniczał się jedynie do projektowania, nie troszcząc się o praktyczną realizację swych dzieł. Choć liczba jego budowli jest niewielka, to w jej skład wchodzą same arcydzieła, zaś jego De re aedificatoria (1452, pełny tekst opublikowany 1485; polskie tłumaczenie Ksiąg dziesięć o sztuce budowania, 1960) stanowi pierwszy traktat architektoniczny renesansu. Alberti formułuje w nim aktualne idee dotyczące proporcji, porządków oraz idealne (symboliczne) zasady urbanistyczne. Choć punktem wyjścia była dla Alberiego teoria, to jego budowle są zadziwiająco swobodne i niedogmatyczne. Od fascynacji antykiem Alberti przechodzi w nich stopniowo do śmiałych eksperymentów. Zapewne jego status dyletanta dawał mu większą swobodę twórczą, niż było to możliwe w przypadku profesjonalistów. Alberti zaprojektował jedynie 6 budynków, z których tylko 3 ukończono za jego życia. Do pewnego stopnia był zależny od Brunelleschiego, którego znał osobiście i któremu (między innymi) zadedykował swój traktat Della pittura (1436), jednak o ile budynki Brunelleschiego odznaczają się linearną elegancją, jego dzieła cechuje masywna plastyczność. Piękno architektury definiował jako harmonię i jedność wszystkich części osiągniętą w ten sposób, że niczego nie można dodać, niczego ująć, niczego zmienić bez straty dla całości. Ornament uważał za "rodzaj dodatkowego blasku i spotęgowania piękna", rozumiejąc pod tym pojęciem elementarz klasycznych porządków, kolumn, pilastrów i architrawów, które on sam stosował zawsze poprawnie, lecz często bez związku z budowlą. Na przykład jego kolumny zawsze podtrzymują architrawy (nie łuki), ale są często jedynie dekoracją i są pozbawione prawdziwej roli konstrukcyjnej. Jego najbardziej spektakularnym osiągnięciem, które wywarło największy wpływ na współczesnych, było dostosowanie klasycznych elementów do renesansowej architektury ściany. Alberti urodził się prawdopodobnie w Genui, jako naturalny syn florenckiego uchodźcy. Wykształcony w atmosferze padewskiego humanizmu, studiował później prawo na uniwersytecie bolońskim i po raz pierwszy odwiedził Florencję w 1428. W 1431 udał się do Rzymu, gdzie podjął służbę na dworze papieskim. Miał tam zapewne dosyć czasu, by podróżować i rozwijać swe liczne talenty. Jako papieski inspektor budowli rzymskich (1447-55) współpracował z B. Rossellinem. W 1450 zlecono mu przekształcenie gotyckiego kościoła S. Francesco w Rimini na mauzoleum tamtejszego tyrana Sigismonda Malatesty, jego żony i dworzan. Dzieło zyskało później nazwę Tempio Malatestiano. Alberti zaprojektował marmurową okładzinę zakrywającą stare mury, fasadę uformował na wzór rzymskiego łuku triumfalnego (symbolizującego triumf nad śmiercią), w bocznych ścianach umieścił głębokie nisze z sarkofagami. Fasada nie została ukończona i trudno sobie dziś wyobrazić jak Alberti chciał zamaskować górną część starej gotyckiej budowli. W obecnej postaci jest to wspaniały fragment, jedno z najszlachetniejszych i ujmujących wcieleń "gravitas" i "decorum" rzymskiej architektury. Jego kolejne dzieło - ukończenie fasady kościoła Sta Maria Novella we Florencji (1456-70) - było znów dodatkiem do gotyckiego kościoła. Fasada, pokryta okładziną z różnobarwnych marmurów, zawdzięcza równie wiele kościołowi S. Miniato we Florencji (XI-XII w.), co budowlom rzymskim. Środkowy portal niewątpliwie wywodzi się z Panteonu. Cały projekt opiera się jednak na geometrycznym porządku prostokątów, stanowiąc pierwszy przykład zastosowania harmonicznych proporcji w okresie renesansu. Górna część fasady ma formę elewacji szczytowej klasycznej świątyni. Po jej obu stronach znajdują się wielkie woluty - motyw, który miał być często kopiowany w późniejszych okresach. Dzieło to zamówił Giovanni Rucellai, którego nazwisko zostało umieszczone na górnym gzymsie - świadectwo typowej dla renesansu samoświadomości. Dla tego samego mecenasa Alberti zaprojektował fasadę Palazzo Rucellai we Florencji (ukończona 1460 pod nadzorem Rosselliniego), subtelny, podobny do kasety, Santo Sepoicro (1467) w kościele S. Pancratio (a może i Capella Rucellai). Palazzo Rucellai, z rustykowanymi ścianami, których artykulację stanowią pilastry w trzech spiętrzonych porządkach (joński i koryncki interpretowane bardzo swobodnie) jest zależny stylowo od Palazzo di Parte Guelfa Brunelleschiego. Są tu jednak i pewne nowości, jak czworoboczne obramienia drzwiowe, szeroki gzyms zamiast okapu i podwójne okna z pilastrami i środkową kolumną dźwigającą architraw umieszczony pod łukowym polem. Doskonale wyważone proporcje odróżniają budowlę od konkurującego z nią pałacu wzniesionego w Pienzy przez Rossellina. S. Sebastiano (1460) i S. Andrea (1470) - oba w Mantui - są jedynymi budynkami, które Alberti zaprojektował w całości. Dla S. Sebastiano wybrał centralny plan greckiego krzyża, komponując fasadę jako masywną, surową, opilastrowaną elewację klasycznej świątyni, wznoszącą się nad szerokim biegiem schodów. Belkowanie przerywa jednak łukowe okno (wzorem dla Albertiego był tu rzymski łuk Tyberiusza w Orange z 30 p.n.e.). Surowość fasady wzmocniło jeszcze zredukowanie liczby pilastrów z sześciu do czterech. Ta zmiana, jak i zupełne wyeliminowanie kolumn potwierdzają wzrastającą skłonność Albertiego do odchodzenia od klasycznej poprawności i tworzenia bardziej logicznej struktury ściany. Kościół został ukończony po śmierci Albertiego, z dalszymi zmianami. W wypadku kościoła S. Andrea plany Albertiego były honorowane w większym stopniu, choć kopuła na skrzyżowaniu naw nie została nigdy wykonana. Fasada kościoła łączy cechy klasycznej świątyni i łuku triumfalnego, z płaskimi pilastrami zamiast kolumn i głęboką niszą pośrodku, obramiającą portal główny Wewnątrz Alberti odrzucił tradycyjny układ bazylikowy, zastępując go jedną nawą ze sklepieniem kolebkowym, flankowaną przez boczne kaplice. Wnętrze i architektura zewnętrzna zostały starannie zintegrowane. Rozczłonkowane pilastrami powierzchnie ścian bocznych, przeplatające się z arkadami, odtwarzają w odpowiedniej skali rytm podziałów i triumfalny łuk fasady. Te dwa kościoły ukazują nowe i swobodniejsze podejście do antyku. Wybiegają one z fazy wczesnego renesansu ku dojrzałej fazie tego stylu, a nawet sięgają dalej.