Puszcza Kampinoska
Wycieczka z Leifem, Maćkiem i Spoonem
2 grudnia 2007r.

Początek drogi. Niedziela, wczesny ranek - czyli około godziny 7:00 :P
A żeby tam na siódmą dojechać musiałem wstać o 4:25...

Rozmiękła ścieżka wśród łąk, drzew i
rozlewisk...

...doprowadziła nas tu gdzie widać...

...czyli do lasu.
Wbrew pozorom kampinos to nie sam las, ale też łąki i pola,
a to nie był pierwszy zagajnik który mijaliśmy tego dnia.

Opuszczona chatka w środku lasu.
No dobra, brzegiem szliśmy;P

Maciek.

Tuż obok zrobiliśmy postój na herbatę:)
Pstryknąłem choć myślałem, że nic ciekawego z tego ujęcia nie wyjdzie:D

Samotne drzewo na środku pogorzeliska.

Resztki porannej mgły. Godzina 10.

Słoneczko świeci. Mokro. Rosa.

I jest cieplutko - zdjąłem czapkę;)

Błotko:D Powoli wracamy do domu.
Jeszcze jakieś 5km i dwie wsie po drodze.
Leif na przedzie, drugi Maciek, Spoon trzeci.
Ja zamykam pochód.
View Larger Map
W sumie ledwo co zahaczyliśmy o brzeg puszczy,
w prostej linii tylko kilka kilometrów pokonaliśmy,
a po wywołaniu kliszy znalazłem sporo ciekawych fotek;]
Oby więcej tak owocnych wypraw! :D
Szczegóły trasy
(powered by GPS Leifa)