pozytyw
Strona domowa Adama Drzewieckiego
negatyw
Locations of visitors to this page

Rób zawsze to, co uważasz za słuszne, nie licząc nawet na słowo "dziękuję", bo nierzadko nie dostaniesz nawet tyle...

ikona strony głownej

Witam Cię na mojej stronie!

Portret w domu

Twierdzenie: jeden obraz mówi więcej, niż tysiąc słów.
Dowód: Już pobieżny rzut oka na zdjęcie po lewej stronie wskazuje, że facet pewnie lubi słuchać muzyki, oglądać filmy, czytać książki, w szczególności komputerowe i może mieć fioła na punkcie porządku. Wyszczególnienie: jakiej muzyki słucha, jakie filmy ogląda, co go fascynuje w komputerach oraz w jak zaawansowanym stadium jest fioł zajmuje resztę tej witryny internetowej, a  zatem na pewno więcej niż tysiąc słów. Quod erat demonstrandum, lub jak kto woli, co należało dowieść.

Witam ponownie tych Czytelników, którzy przetrwali poprzedni akapit. Jeśli nadal czytasz, to znaczy, że najprawdopodobniej patrzysz wnikliwie na świat, lubisz analizować, nie przeraża cię logiczne myślenie, miałeś co najmniej "znośnej jakości" nauczycieli matematyki i zapewne zastanawiasz się: "czy ten facet wie, że to nie jest żaden dowód?!". Wiem ;) A po co był pierwszy akapit? Trochę dla żartu, a trochę po to, aby wyselekcjonować czytelników takich, jak ja sam.

Przyszła pora na odsłonięcie paru właściwości enigmatycznego dotąd obiektu "facet". Nazywam się Adam Drzewiecki i jestem pracownikiem Instytutu Fizyki Uniwersytetu Zielonogórskiego (na hasło fizyka, znienawidzone przez wielu na równi z hasłem matematyka, lekturę przerwie najprawdopodobniej kolejne 20% czytelników - "Fizyka?! Nigdy tego nie lubiłem!!" - co da czas połowicznego rozpadu, wynoszący dwa i pół akapitu). Z wykształcenia jestem fizykiem oraz technikiem elektronikiem, umiejętności z obu tych dziedzin wykorzystuję w pracy, której główną częścią jest nadzór oraz realizacja pomiarów w pracowni spektroskopii rezonansów magnetycznych. Przez kilka poprzednich lat prowadziłem zajęcia dydaktyczne jako asystent, w znakomitej większości dotyczące techniki komputerowej, zanim zostałem, jak to ładnie sformułowano w umowie o pracę, specjalistą naukowo-technicznym. Jeśli Chcesz się dowiedzieć czegoś więcej na temat tego, co robiłem lub robię obecnie w pracy, to szczegóły można znaleźć na mojej drugiej stronie internetowej pod adresem www.if.uz.zgora.pl/~adam. Niniejsza strona była, jest i będzie stroną na stricte prywatne tematy. Taki Hyde Park Drzewieckiego.

Zdjęcie w pracowni

Gdy nie maltretuję próbek polami magnetycznymi dziesięć tysięcy razy silniejszymi niż ziemskie pole magnetyczne, ani promieniowaniem mikrofalowym (za pomocą zabawek widocznych w tle na zdjęciu po prawej stronie), czyli nazywając rzeczy po imieniu: po pracy, lubię posłuchać muzyki, popracować przy komputerze (tak, tu mnie masz, oglądanie YouTube to nie jest praca ;)) lub poczytać książkę na jeden z interesujących mnie tematów. Zasadniczo najbardziej lubię muzykę elektroniczną, ale nie stronię od wybranych wykonawców muzyki soul i pop, oraz różnych innych, dawkowanych w niewielkich ilościach. Poza tworzeniem dwóch stron internetowych, z których jedną właśnie Oglądasz, interesuję się programowaniem komputerów. Książki, które czytam, na ogół, pomijając zwyczajną beletrystykę, związane są z psychologią, komputerami lub szeroko rozumianymi naukami ścisłymi. Moim hobby jest również fotografia, ale jest to hobby, które ujawnia się raz na jakiś czas, zazwyczaj podczas różnych wyjazdów. Czasem lubię obejrzeć jakiś dobry film (dobry czytaj odpowiedni do aktualnego nastroju, gdzie mi tam do Kałużyńskiego lub Raczka), ale to nie jest już takie częste - książkę można czytać choćby po kilka kartek, film wymaga znalezienia spójnego bloku 2-3 godzin wolnego czasu. O tym, jak wykorzystuję swój czas i co, ewentualnie, wtedy powstaje, traktują pozostałe strony w tej witrynie. Jeśli chciałbyś się ze mną skontaktować, to potrzebne dane można znaleźć na stronie o nazwie, kto by pomyślał, "Kontakt". Życzę miłej lektury i...

Pozdrawiam serdecznie
Adam Drzewiecki

Copyright © 2003-2010 by Adam Drzewiecki